niedziela, 29 marca 2020

Wokół sztuki 2. (“Spot the difference”, “Hieronymus”, "Sztuka kolorowania")

W czasach pandemii trzeba pilnować higieny psychicznej; oprócz śledzenia wykresów zachorowań na wirusa, warto też poświęcić czas jakiemuś hobby, np. oglądaniu/ malowaniu dzieł dawnych mistrzów...

Najpierw zaprezentuję 3 książki nawiązujące głównie do osiągnięć klasycznego malarstwa europejskiego, na razie nie wydane w Polsce, ale z czasem, kto wie.
Spot the difference” opiera się na popularnym wśród przedszkolaków ćwiczeniu polegającym na szukaniu różnic między dwoma bardzo podobnymi obrazkami. Tym razem jednak trzeba doszukać się różnic w (prawie) identycznych obrazach P.Gaugaina, G.Seurata, J. van Eycka i innych. Starsze przedszkolaki/młodsi uczniowie szkoły łatwo sobie z zadaniami poradzą, trzeba zaś przyznać, że czasem te „nowe” wersje starych obrazów prezentują się całkiem dobrze i zabawnie, jak np. różowe usta Mona Lisy, różowy bęben w „Straży nocnej” itd.) Przy każdym obrazie kilka ciekawostek o autorze.















Autorem dwóch kolejnych książek jest The Tjong-Khing, znany z książek obrazkowych o poszukiwaniu złodzieja tortu. Autor bawi się klasyczną sztuką, czasem traktuje ją trochę wyrywkowo, ale z drugiej strony nadaje jej nowy kontekst, a przez to - nowe życie.


Najpierw „Kunst mit Torte”. Tym razem tłem do ucieczki z tortem (namalowanym na obrazie) są dzieła w większości współczesnych mistrzów – G.Braque’a, S.Dali, R.Magritte’a. Śledzenie uciekającej postaci z obrazem jest dość łatwe, natomiast prawdziwym wyzwaniem jest odnalezienie wszystkich klasycznych obrazów na stronach książki. Na wyklejce Tjong-Khing umieścił podpowiedzi dotyczące wszystkich motywów malarskich i ich oryginalnych autorów. 




















Na podobnym pomyśle opiera się też „Hieronymus” – tym razem jednak cała książka została poświęcona twórczości jednego autora, średniowiecznego malarza Hieronima Boscha. Bohaterowie książki nie szukają już tortu, ale czeka ich o wiele poważniejsze zadanie - muszą rozprawić się z groźną czarownicą, porywaczką ludzi. Na stronach opowieści roi się od fantastycznych, czasem demonicznych postaci i maszkar, jakby prosto wziętych z obrazów Boscha. Tak jak i w poprzedniej książce największą frajdę stanowi znalezienie oryginałów prac w albumach poświęconych Boschowi i ich konfrontacja z tym jak to namalował  Tjong-Khing.

















Gdyby ktoś chciał spróbować swych sił w samodzielnym pomalowaniu jakiegoś klasycznego dzieła, ma do wyboru np. 2 poniższe kolorowanki, każda trochę inna.
W "Sztuce kolorowania" z wyd.Arkady " każda kolorowanka mieści się obok reprodukcji, "Arcydzieła do kolorowania" z wyd. PWN to w rzeczywistości 2 książki, jedna z samymi kolorowankami, druga z reprodukcjami obrazów i krótką informacją o autorze.



































Link do pierwszego posta o sztuce Wokół sztuki




Spot the difference. Art. Masterpiece Mysteries
Dover Publications 2010
Wiek: 5+



Kunst mit Torte
The Tjong-Khing
Moritz 2017
Wiek: 7+



Sztuka kolorowania. Arcydzieła malarstwa 
Arkady 2016
Wiek:  10+


Arcydzieła do kolorowania
PWN 2015
Wiek: 8+

poniedziałek, 23 marca 2020

A.Dobrowolska, „Leniwy pieróg czyli wege kuchnia dla dzieci (i nie tylko!)”


Czasy nastały niełatwe, przymusowy pobyt w domu sprzyja jednak kulinarnym dokonaniom i eksperymentom Jest to czynność nieintelektualna (a więc czasem i relaksująca), nie wymaga siedzenia przy komputerze, a w razie sukcesu jest co zjeść😊
Książka A.Dobrowolskiej „Leniwy pieróg” przyciąga uwagę nietypową jak na książki kucharskie szatą graficzną. Nie ma tu żadnych zdjęć już przygotowanych potraw, jest natomiast dużo zieleniny (jak to zwykle w kuchni wege), w formie odbijanych pieczątek. Książka jest więc lekka i wesoła, przepisy raczej z gatunku tych łatwiejszych i prostszych (jest to wszak książka dla dzieci). Znajdziemy tu przepis i na prozaiczną zupę ogórkową czy powidła śliwkowe jak też na piernik z fasoli czy kotlety z soczewicy. Spróbowałam zrobić wg książkowego przepisu trufle z cieciorki – jak to bywa przy kuchni wege, nie była to do końca kopia trufli jakie znam, jednak jest to jakaś (zdecydowanie zdrowsza) alternatywa, a dzieciaki (w większości) jadły, nie podejrzewając podstępu. Buraczane brownie nie było już takim sukcesem, ale potrawy gdzie coś musi wyrosnąć często mi się nie udają. Coraz liczniejsi amatorzy kuchni wege z pewnością znajdą w książce coś dla siebie.

















Leniwy pieróg czyli wege kuchnia dla dzieci (i nie tylko!)
A.Dobrowolska
Bona 2017

piątek, 20 marca 2020

“Mallko i tata” Gusti

Gusti, hiszpański artysta i ilustrator (np. ”Szary chłopiec”) miał już jednego syna, gdy urodził mu się drugi, Mallko. Okazało się, że malec ma zespół Downa, co Gusti nie od razu zaakceptował, o czym przyznał otwarcie w swojej książce „Mallko i tata”. Spróbował jednak wejść w świat Mallko i w końcu zaczął go kochać. W książce nie znajdziemy skrupulatnych informacji o wędrówkach po lekarzach, które niestety się wiążą z tą chorobą, Gusti bardziej skupił się na tym, co mały Mallko mu dał - oprócz ogromu miłości całkiem inne patrzenie na świat. W świecie Mallko nie jest ważny płynący czas, a bardziej zabawa, i przede wszystkim żeby być blisko.

Ujęła mnie forma książki. Nie ma tu typowej książkowej narracji, są za to ilustrowane sceny z życia, relacje ze wspólnych zabaw, impresje i emocje związane z tym jak to jest być w świecie Mallko – nieuporządkowanym i z pewnością czasem trudnym (skąd wziąć morze cierpliwości..?), ale za to bezcennym, bo pełnym życia.

















Mallko i tata
Gusti
Dwie siostry 2017

poniedziałek, 16 marca 2020

„Miłość od pierwszego wejrzenia” W.Szymborska, B. Gasca Queirazza

Choć niewiele wierszy Wisławy Szymborskiej zostało zilustrowanych, w zeszłym roku nakładem wyd. Format ukazało się nowe wydanie (w j.polskim i francuskim) znanego wiersza "Miłość od pierwszego wejrzenia". W tytule wiersza jest mowa o miłości, jednak zdaje się że wiersz poetki opowiada bardziej o przypadku niż o miłości jako takiej;

„(…)Bardzo by ich zdziwiło,
że od dłuższego już czasu
bawił się nimi przypadek (...)”

Zakochani zwykle lubią opowiadać historię swojego spotkania by udowodnić, że gdzieś tam w gwiazdach byli sobie przeznaczeni, jednak Szymborska, która uwielbiała rozmyślać o przypadku, zdaje się być innego zdania. Poetka tropi przypadek, wspominając o prozaicznym naciskaniu tych samych klamek, chodzeniu po tych samych schodach, korytarzach; (…) Były znaki, sygnały, cóż z tego, że nieczytelne (…)
Włoska ilustratorka książki namalowała sytuacje gdzie zakochani mogli się spotkać; może na parkingu, może na chodniku, w tym samym pociągu, na łące. Książka ma formę harmonijki – po rozwinięciu osiąga długość 6 m, (tak jak inna książka wydana przez laty przed wyd. Format, niezapomniany „Książę w cukierni” M.Bieńczyka).  Taka forma pomaga sobie wyobrazić historię zakochanych jako taką, która zaczęła się już znacznie wcześniej niż im samym się wydaje. Los podsuwał różne okazje na spotkanie, a miłość nagle wybrała sobie jeden z nich.

„Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.”















Wiersz „Miłość ..” posłużył też jako inspiracja do książki Jimmy’ego Liao „Jak bawi się nami miłość”.





Miłość od pierwszego wejrzenia
W.Szymborska, B. Gasca Queirazza
Format 2019
Wiek: 14+

niedziela, 15 marca 2020

„Wiersze” W.Szymborska, il. Elka Hołoweńko-Matuszewska

O ile wiersze dla dzieci zwykle są ilustrowane, o tyle te dla dorosłych nie tak często. Dorośli oczywiście nie potrzebują podpowiedzi w postaci ilustracji o czym jest wiersz, jednak czasem taki zilustrowany wiersz potrafi zaintrygować.
Przykładem dość niezwykłego efektu zilustrowania wierszy to kolaże Elki Hołoweńko-Matuszewskiej do wierszy W.Szymborskiej. Poetka sama robiła kolaże, więc taki dobór ilustracji wydaje się całkiem naturalny. Kolaże Hołowieńko-Matuszewskiej to „Zielniki” – ususzone elementy roślinne, do tego dorysowane ołówkiem twarze, ręce, przedmioty codziennego użytku.
„Wiersze” to świetne wydanie dla wszystkich fanów twórczości poetki, tak bardzo zafascynowanej wszelkimi okruchami życia codziennego, lubiącej też napisać o mrówce i leśnej jagodzie. Kolaże Hołoweńko-Matuszewskiej dodatkowo podkreślają, w jaki sposób Szymborska patrzyła na świat.

















Wiersze
W.Szymborska, il. Elka Hołoweńko-Matuszewska
Bosz 2003

środa, 11 marca 2020

Fizyka dla maluchów (R.Spiro „Fizyka kwantowa!”, Ch.Ferrie „Teoria względności”)

Wśród książek dla najmniejszych czytelników, ostatnio można się też natknąć na pozycje oswajające z terminami z fizyki. Jak działa grawitacja maluszek może sprawdzać sam, zrzucając ze stołu rozmaite przedmioty, jednak z fizyką kwantową już nie jest tak prosto. Wydawnictwo Egmont wydało książeczkę mającą przybliżyć dziecku słynne odkrycie Schrodingera („Fizyka kwantowa!”). Paradoks z kotem, który śpi i nie śpi jednocześnie jest oczywiście ciekawy, jednak przyznam szczerze, że dla mnie, czyli zadeklarowanego humanisty, który przez całą szkołę niewiele z fizyki rozumiał, ta książeczka niewiele wnosi i w dalszym ciągu nie byłabym wstanie wyjaśnić dziecku na czym ta fizyka kwantowa polega. Szkoda, że na ostatniej stronie nie znalazło się jakieś krótkie objaśnienie dla rodzica-laika, jak na tym poziomie tą fizykę dziecku wyjaśnić.





















Nieco lepiej prezentuje się „Teoria względności dla maluchów” Ch.Ferrie wydana przez Media Rodzinę. Tym razem nie ma już żadnych kotów ani dzidziusiów, lecz już od pierwszej strony jest dość abstrakcyjnie (zakrzywiona przestrzeń, masa, czarna dziura). W książce również trochę mi zabrakło pomocy dla rodzica, jednak po lekturze i dzięki pomocniczym obrazkom można sobie już trochę tą teorię względności wyobrazić.






















Również "Fizyka kwantowa dla maluchów" z Media Rodziny prezentuje się lepiej niż pozycja z Egmontu. Wreszcie dowiemy się co to jest ten kwant, a przy okazji także z czego zbudowany jest atom. Tym razem najbardziej w książce zabrakło mi przykładu z życia codziennego - jak zrobić, żeby elektron zmienił swoje miejsce w atomie? Mimo wszystko można te książki przeczytać starszym przedszkolakom, czy też podrzucić młodszym uczniom - po lekturze hasło "Fizyka kwantowa" z pewnością nie będzie brzmiało już tak nieznajomo.














Fizyka kwantowa!
R.Spiro, I.Chan
Egmont 2019
Wiek: 5+


Teoria względności dla maluchów
Ch.Ferrie
Media Rodzina 2019
Wiek: 5+

wtorek, 10 marca 2020

Rozkminy Superdziewczyny („Przygody Superhero Girl")


O ile słynny Superman raczej bezrefleksyjnie rozprawiał się z wszelkiego rodzaju potworami, o tyle jego żeńską odmianę czyli Superhero Girl, choć również posiadającą supermoce, ciągle nękają różnego rodzaju wątpliwości. A to wydaje jej się, że ma za mało super wygląd, a to że potwór z którym walczy jest w gruncie rzeczy dość groteskowy, na domiar złego czasem czuje się niepotrzebna, i bardzo prozaicznie nie zawsze ma z czego zapłacić za czynsz swojej współlokatorce.

Komiks „Przygody Superhero Girl” spodoba się dzieciom 9-letnim i starszym. Tym, którzy sądzą, że walka superbohaterów z potworami jest dla przedszkolaków i w ogóle passe, Superhero Girl opowie o urokach dorastania – kryzysach osobowości, trudnościach w nawiązywaniu kontaktów towarzyskich, próbach odnalezienia się w zwykłym szarym życiu. Komiks F.Hicksa mocno nawiązuje do opowieści o idealnych superbohaterach tak modnych w ubiegłym stuleciu, jednak współczesny superbohater, choć wciąż posiada niezwykłe supermoce, musi przede wszystkim odnaleźć się w zwykłym życiu i jest to dla niego największe wyzwanie.



















Przygody Superhero Girl
F.E.Hicks
Scream Comics 2019
Wiek: 9+