sobota, 23 marca 2024

Religijne książki dla dzieci. "Biblijny detektyw", "Przygody Maksa i misia Momo", "Wywiady biblijne", "Bombowa Biblia"

 Jest na rynku trochę religijnych książek dla dzieci, ale niewiele z nich pozytywnie się wyróżnia pod względem graficznym. Jedną z ciekawszych książek ostatnich lat jest „Biblijny detektyw” P.Martina – przyjemna i interesująca wyszukiwanka dla starszych przedszkolaków. Na każdej stronie dzieci szukają rozmaitych szczegółów (znajdź polującego lwa, 8 żołnierzy, kozę na krzaku itp.), ale przy tym można sobie też trochę powyobrażać, jak tak właściwie wyglądało życie za czasów Noego, jak była zbudowana świątynia Jerozolimska za czasów Salomona, jak mógł wyglądać atak Asyryjczyków, życie w starożytnym Babilonie czy w domu rzymskiego setnika. Dzieci dowiedzą się też, jak wyglądała brama Isztar, co to jest menora czy papirus.

W Polsce ukazały się dwie części – „Biblijny detektyw” i „Detektyw z czasów Pana Jezusa”. Obie książki są niestety bardzo trudno dostępne, ale na szczęście można się zaopatrzyć w wersję angielską.

Za polecenie książek dziękuję Martynie z @boso_w_przygode.















Sporą poczytnością wśród przedszkolaków cieszy się też książka „Przygody Maksa i misia Momo” K.Jeromin. Maks ma przygody typowe dla dzieci w jego wieku (uwielbia zabawy z przyjaciółmi, czasem kłoci się z młodszą siostrą, nie zawsze wie, jak się zachować na ulicy pełnej jeżdżących aut, jego dziadek niespodziewanie idzie do szpitala, itp.) Każdy rozdział w książce kończy się krótką modlitwą. Dzieci widzą, że rozmowa z Bogiem może być bardzo prosta i dotyczyć całkiem codziennych spraw.
















Jakby to było gdybyśmy nagle spotkali na żywo króla Dawida, Daniela, Hioba, Zacheusza, Batszebę albo żonę Lota? O co byśmy ich zapytali? W książce "Wywiady biblijne" J.Siepsiak z powodzeniem wczuł się w rolę starożytnego dziennikarza i nieźle mu to wyszło. Wywiady są miejscami nieco żartobliwe, choć zazwyczaj poważne, bo jednak chodzi przede wszystkim o odpowiedź na to, jaki jest Bóg i czego ode mnie chce?

 „Wywiady” przy tym dobrze pozwalają wczuć się w bohaterów biblijnych, bo przecież byli to ludzie z krwi i kości, choć dokonywali często niezwykłych czynów. Siepsiak nie wybiela ich, pyta również o te rzeczy, z których nie do końca mogą być dumni, przez co czytelnikowi wydają się jeszcze bardziej autentyczni.

Książka Siepsiaka, mocno odbiegająca od tonu typowego niedzielnego kazania, świetnie pomaga wyobrazić sobie biblijne czasy, ich bohaterów, a przez to lepiej zrozumieć (i odczytać) Biblię.














Nieco młodszym, ale samodzielnie czytającym fanom historii i opowieści biblijnych polecamy też zabawną serię "Bombowa Biblia". Została wydana wiele lat temu, ale czasem można ją znaleźć w bibliotekach. 











Biblijny detektyw

P.Martin

Wyd.św.Stanisława 2016

wiek: 4+


Przygody Maksa i misia Momo

K.Jeromin

Olimp Media 2008

wiek: 3+



Wywiady biblijne. Rozmowy bez cenzury

J.Siepsiak, J.Kozłowski

WAM 2018

Wiek: 11+



Bombowa Biblia. Hebrajski harmider

A.Robb

Znak 2003

wiek: 9+

niedziela, 17 marca 2024

S.Riha „Mój pierwszy przewodnik rośliny i ptaki”

 Uważni miłośnicy spacerów wiedzą, że podczas pieszych wędrówek (nawet po dużym mieście) można zauważyć sporo gatunków roślin i ptaków. Wszystkim zainteresowanym pogłębieniem wiedzy w tym zakresie polecam wszelkie atlasy przyrodnicze, jak np. „Mój pierwszy przewodnik rośliny i ptaki” S.Rihy. Książka jest nastrojowo zilustrowana, raczej nieprzeładowana informacjami, w sam raz na początek. „Mój pierwszy przewodnik” został niestety wydany już wiele lat temu i dostępny jest tylko w bibliotece lub z drugiej ręki. Inne przewodniki po roślinach i zwierzętach, o których pisałam to:



- Pory roku (E.Zarych)

-Inwentarz kwiatów (A.Aladjidi)

- O ziołach (M.Bortniak)

- Przewodnik prawdziwych tropicieli (A.Wajrak)

- Z tatą w przyrodę (W.Mikołuszko)

- O czym szumią drzewa (P.Wohlleben)

- Mały atlas ptaków E.i P.Pawlaków

- Rok z Linneą (Ch.Bjork)

- O ptakach (A.Kruszewicz)

I inne.




























Mój pierwszy przewodnik rośliny i ptaki

S.Riha

Podsiedlik Raniowski i Ska 1998

Wiek: 5+


sobota, 16 marca 2024

A.Bikont, J.Szczęsna „Pamiątkowe rupiecie, przyjaciele i sny”

 

Optymizm budowany na przekór zwątpieniu

Za pewne W.Szymborska wolałaby, żeby raczej czytać jej wiersze niż biografie, ale są takie osoby (jak np. ja), którym zawsze bliżej do biografii niż do tomików. Dobrze więc, że biografia Szymborskiej powstała, a nawet (na przestrzeni lat) mocno się rozrosła. Pierwsze wydanie „Pamiątkowych rupieci” (czyli tuż po otrzymaniu nagrody Nobla) to ledwie 256 stron, ostatnie - z zeszłego roku - to już imponujące 520. Poetka ceniła sobie intymność, więc wszelkie listy zostały dopuszczone do biografii dopiero po jej śmierci. Zaletą pierwszego wydania „Rupieci” jest z pewnością większa ilość zabawnych pocztówek i zdjęć. W ostatnim wydaniu jest ich o wiele mniej.

Jeden z ciekawszych okresów życia Szymborskiej to jak dla mnie ten okres, kiedy poetka redagowała rubrykę literacką i przyjmowała do druku wiersze młodych poetów. Jak sama stwierdziła „Hart ducha potrzebny był zwłaszcza wiosną, kiedy to okrutne dziewczęta opuszczają jednych poetów dla drugich, czego skutkiem jest zdwojony napływ do redakcji wierszy. [Więc] czy trzeba się dziwić, że każda kolejna wiosna budzi w naszych redaktorskich duszach uczucie trudnej do określenia trwogi?”

Ciekawy jest też fragment o problemach z tłumaczeniem Szymborskiej na inne języki. Każde słowo w jej wierszu jest ważne, wyważone, a nie wszystkie słowa mają swoje odpowiedniki w innych językach.

Można się zastanawiać i wypominać Szymborskiej wieloletnią przynależność do PZPR i wiersze po śmierci Stalina. Myślę, że poetka przez całe życie miała naturalnie lewicowe poglądy stąd i intuicja jej w porę nie ostrzegła. Przez kilkanaście lat mieszkała też w mieszkaniu przy ul. Krupniczej, gdzie mieszkali sami tacy jak ona – artyści uwiedzeni przez system, wierzący w utopię pomimo krzywd.

Pewnie nie każdy wie, że Szymborska przez krótki czas studiowała socjologię, którą jednak szybko rzuciła z powodu tłumaczenia całej rzeczywistości ideologią marksizmu. Myślę, że tą socjologiczną wrażliwość trochę też widać w jej poezji – zaciekawienie człowiekiem, życiem, wszelkimi jego przejawami, najlepiej tymi mniej patetycznymi i bardziej autentycznymi. Dobrze, że po rozczarowaniu komunizmem, Poetka w zasadzie już nigdy nie wróciła do tematów politycznych. W polskiej literaturze mamy sporo utworów martyrologicznych, głoszących konieczność walki o wolność itp. Niestety mało kto pisał o sprawach (nie)zwyczajnych. Dobrze więc, że pisała o nich Szymborska.

Poetka całe życie trzymała dystans wobec mediów i czytelników i paradoksalnie biografia wcale nie sprawia, że znamy poetkę lepiej. Owszem, wiemy jak wyglądali jej rodzice, siostra, dom rodzinny, ale wnętrze pozostaje wciąż ukryte. Myślę, że w jakiś sposób najbardziej poetka odsłania się w wierszach, pokazuje co ją męczy i bulwersuje, o czym myśli. Można się zastanawiać, skąd aż taki duży dystans Szymborskiej do świata. O ile niechęć do medialnych fleszy może wynikać z życiowej mądrości, o tyle czuje się, że do intymnego świata poetki mało kto miał dostęp. Taki dystans to oczywiście zwykle odruch obronny. Przed zranieniem.

Dużą zaletą wierszy Szymborskiej są inteligencja i ironia, często nie pozbawione ciepłego zadziwienia. Szymborska mocno dziwi się światu, że właśnie TAK on wygląda, i że ona w nim żyje (chichot losu?) Dziwi się i wątpi w sens, ale zarazem mocno go szuka. Może istnieje jakiś porządek w tym wszystkim, którego ona nie odkryła i nie widzi. Opisuje więc świat, jak potrafi najlepiej, a jeden jej wiersz starczyłby czasem za wielostronicowe przemówienie czy opowiadanie. Szymborska to Mistrzyni syntezy i Właściwego słowa.

Jak dla mnie najciekawszym dodatkiem najnowszej wersji „Rupieci” jest pełniejsze przedstawienie środowiska literackiego w czasach stalinizmu. Nie ma to oczywiście specjalnie znaczenia, jeśli chodzi o odbiór jej wierszy, jednak pokazuje, jak wielu polskich poetów i pisarzy uległo urokowi systemu totalitarnego. Oczywiście i sama Poetka uważała, że lepiej oddzielić życie prywatne pisarza od jego utworów. To ważna wskazówka także na dziś, kiedy pisarzy i artystów uważa się za wyrocznię i autorytet w dziedzinie tematów wszelakich. Niestety i im zdarza się błądzić.


























Pamiątkowe rupiecie, przyjaciele i sny

A.Bikont, J.Szczęsna

Prószyński i S-ka 1997


piątek, 15 marca 2024

E.Susso „Wszyscy pytają dlaczego”

 Dlaczego musimy umrzeć?

Skąd się bierze złe traktowanie innych?

Czy życie musi być czasem przykre?

Czy Bóg istnieje?


Jest wiele pytań, na które chciałoby się znać odpowiedź. E.Susso w książce „Wszyscy pytają dlaczego” zadaje kilka takich pytań, dodaje krótki opis konkretnej sytuacji, a o odpowiedź pyta znanych filozofów. Odpowiedzi są różne; jedne w miarę zrozumiale (H.Arendt – „Zło jest zwykle wyrządzane bezrefleksyjnie”, S.Kierkegaard – „Trzeba żyć naprzód”), czasem jednak ciężko stwierdzić o co dokładnie danemu filozofowi chodziło.

Mimo wszystko dobrze wiedzieć, że wielu ludzi szuka odpowiedzi na rozmaite pytania, a filozofia jest nauką, gdzie tych odpowiedzi można poszukać.


















A książkę zilustrowała A.Hoglund, autorka książki "O tym można rozmawiać tylko z królikami". Jej ilustracje można też oglądać w świetnej książce U.Starka "Czy umiesz gwizdać Joanno?"


Wszyscy pytają dlaczego

E.Susso

Zakamarki 2022


niedziela, 10 marca 2024

L.Cohen „Siłowanki”

 „Siłowanki” L.Cohena, to aż 60 pomysłów na fizyczne zabawy z dziećmi, dostosowane do różnego wieku i umiejętności. Część pomysłów może być trochę wymagająca dla rodzica od strony fizycznej, jednak warto je sprawdzić i wprowadzić w życie, gdyż siłowanki potrafią pełnić ważną rolę przy budowaniu więzi miedzy rodzicami i dzieckiem, oraz pomagają odzyskać równowagę emocjonalną.

O ile wiele rodziców boi się narażać dziecko na ryzyko i z niechęcią patrzy na wszelkie walki na niby, autor „Siłowanek” wskazuje, że podejmowanie ryzyka jest niezbędne w prawidłowym rozwoju dziecka, a wszelkie walki i bitwy – oczywiście realizowane na zasadach partnerskich – są jak najbardziej korzystne dla dziecięcej psychiki.












Siłowanki

L.Cohen

Mamania 2023


sobota, 9 marca 2024

T.Oziewicz „Co uczucia robią nocą?”

 Trzecia już część T.Oziewicz o uczuciach jest nieco bardziej epicka niż pierwsza, ale wciąż zawiera wiele trafnych metafor. Rewelacyjna jest plansza o nocnym koncercie rockowym organizowanym przez poczucie winy i żal, lub ta, że wolność spędza wieczory z samotnością.

Ze wszystkich trzech części wciąż jednak najlepsza jest część pierwsza, „Co robią uczucia?”, o której pisałam TU.
















Co uczucia robią nocą?

T.Oziewicz, A.Zając

Dwie Siostry 2023


środa, 6 marca 2024

M.Derouen „Na niby!”

 Mała żyrafa bardzo płacze, bo jej kolega krokodyl pociągnął ją mocno za kaptur. Dlaczego to zrobił? – „To było na niby” – odpowiada. Rodzice dzieci głowią się, czy da się pociągnąć kogoś na niby, idą nawet z tym do prezydenta-lwa, ale wciąż bez rozwiązania. W końcu dochodzi do kłótni, a w efekcie do bitwy..

Książka M.Derouen przypomina, że niestety istnieje coś takiego jak przemoc „na niby”. Co prawda wiele przedszkolaków z lubością sprawdza granice swoich rówieśników, szturchając ich i przezywając i to wszystko podobno „na niby”. Jednak cierpienia dziecka, którego dotyczy nękanie, są zawsze prawdziwe. „Na niby!” to ważna książka, do przeczytania wszystkim przedszkolakom.














Na niby!

M.Derouen

Nobell 2023

Wiek: 4+