Pokazywanie postów oznaczonych etykietą abstrakcyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą abstrakcyjne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 października 2025

P.Wechterowicz, M.Ignerska "Superhipermegaważa Misja"

Do Ziemi zbliża się UFO! Z jak ważną misją przylatują do nas Kosmici?

Książka P.Wechterowicza i M.Ignerskiej to nieduża książka, ale z całkiem pokaźną treścią, nie do końca zresztą podaną na tacy. Pobieżny czytelnik może nawet uznać, że w książce właściwie niewiele się dzieje. Do Ziemi zbliża się UFO, wszyscy na nie czekają, wyglądają, aż w końcu…Jest tak jak zwykle. Czy my, Ziemianie, jesteśmy gotowi na komunikację z Kosmitami i podbój Kosmosu?












Superhipermegaważna Misja

P.Wechterowicz, M.Ignerska

Kultura Gniewu 2024

środa, 1 stycznia 2025

"Jestem Klaun" E.H.Larsen, M.Schneider

 „Jestem Klaun.

Chodzę po linie

między

Życiem a Śmiercią”

W zeszłym roku ukazała się trzecia część trylogii E.H.Larsen i M.Schneider - „Jestem Klaun”. Nakład wcześniejszych części „Jestem Życie” i „Jestem Śmierć” cały się wyprzedał, ale na szczęście wydawnictwo zrobiło dodruk. I dobrze, bo jak dla mnie część „Jestem Klaun” to istotne ogniwo łączące dwie wcześniejsze książki. Okazuje się, że każdy człowiek jest trochę klaunem, całe życie balansując między śmiercią i życiem, szukając nowych wyzwań, czasem ocierając się o śmieszność i - śmierć, która bywa bardzo blisko. Porównanie z klaunem, choć groteskowe i niepoważne, okazuje się więc zaskakująco trafne. Żyjemy trochę po omacku i na próbę, bez mapy w ręku i instrukcji obsługi podróży przez życie.

I bawimy się. Wbrew pozorom zabawy jest dużo, ale nie chodzi tu już o zabawę kolejką w dziecięcym pokoju. Tak zresztą ma być. Balansowanie między Życiem i Śmiercią to przecież niełatwa sprawa, bez śmiechu i humoru trudna i mozolna.

W książce znajdziemy tez trochę wskazówek dotyczących podróży przez życie, jak np.

„Spotkać kogoś

to dać coś z siebie

i mieć odwagę coś przyjąć”














Jestem Klaun

E.H.Larsen, M.Schneider 

Kultura Gniewu 2024

piątek, 2 sierpnia 2024

K.Gawronkiewicz, M.Kalicki „Beneficio”

"Beneficio" to książka z nieoczywistą narracją, trochę oniryczna. Bohaterka książki wspina się w góry w poszukiwaniu miejscowości Beneficio. Szybko je znajduje, ale stwierdza, że to chyba nie to, a może bardziej, że nawet tu nie jest w stanie znaleźć spełnienia ani odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Życie w Beneficio przenika się ze wspomnieniami z Warszawy z pl. Zbawiciela. Wszystko trochę rozmazane, niewyraźne i właściwie nie wiadomo co finalnie dokładnie w Beneficio się wydarza, ale nie wygląda to na happy end.

Kluczowe w książce wydają się dwa momenty. Pierwszy na początku historii, gdy bohaterka po długiej wędrówce stwierdza, że jednak nie wie, czego szuka, bo nawet upragnione Beneficio to jednak nie to. Drugi akcent to koniec książki, gdzie autor przestrzega przed demonami, potrafiącymi zwieźć człowieka na złą drogę; niebezpieczną, a przy tym całkiem fałszywą.

Mam wrażenie, że autor w jakiś sposób przestrzega współczesnych „błędnych” podróżników, którzy szukają czegoś na końcu świata, ale i tak nie znajdują, bo przecież od początku uciekają od siebie. Kolejne życie idzie w ten sposób na zmarnowanie, bo nikt nie rozpoznał znaków i nie posłuchał wewnętrznego głosu, że lepiej nie uciekać od siebie do dzikiej dżungli, bo różne rzeczy mogą się tam zdarzyć.

Autorzy zastrzegają, ze Beneficio nie istnieje, ale znalazłam w internecie hiszpańską wioskę hippisów właśnie o tej nazwie.












Beneficio

K.Gawronkiewicz, M.Kalicki

Timof Comics 2018


środa, 19 czerwca 2024

K.Samosiej „Dlaczego? - czyli o tym, co nas napędza”

„Zaczyna się dzień. Jak każdego ranka

w niebo wzbija się mnóstwo balonów.

Płyną.”

 

„Dlaczego? - czyli o tym, co nas napędza” K.Samosiej to opowieść o tym, jak rozmaite bywają drogi balonów w powietrzu, a tak właściwie – zachowanie ludzi. Jeden balon już od rana ćwiczy, drugi, choć płynie nad wodą, myślami błądzi gdzie indziej, trzeci się złości, itd...

Już sam tytuł książki zachęca czytelnika do zadania sobie pytania o motywacje, jakie stoją za działaniem człowieka. Autorka przez całą tą dość krótką książkę opowiada o drogach rozmaitych balonów, by na końcu przytoczyć teorię Marshalla Rosenberga. Rosenberg to amerykański psycholog, który wskazywał, jak ważna jest realizacja ludzkich potrzeb i jak mocno te potrzeby determinują ludzkie zachowanie. Podczas lektury trochę mnie irytowało podkreślanie co rusz wyrazu „Dlaczego?”, ale jak podejrzewam, autorce chodziło o zasygnalizowanie myśli łączącej poszczególne fragmenty tekstu.

Dobrze, że opowieść o losach poszczególnych balonów kończy krótka historia dwójki przyjaciół. Jeden lubi odpoczywać aktywnie kopiąc ogródek, drugi zaś relaksuje się dryfując po niebie. Czy skoro obaj mają odmienne potrzeby, to czy mogą się wciąż przyjaźnić? Jak najbardziej jest to możliwe, trzeba tylko poszukać takich aktywności, które można wykonywać razem.

W książce najbardziej podobała mi się spokojna, refleksyjna narracja autorki, oraz ilustracje trochę przypominające kolaże I. Chmielewskiej. 

„Dlaczego?” to dobry punkt wyjścia do rozmowy z dzieckiem o motywacjach i rozmaitych potrzebach stojących za ludzkim zachowaniem. A także o tym, jak ważne jest zaspokajanie potrzeb swoich i innych. To od tego w dużej mierze zależy poczucie SZCZĘŚCIA.


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Studio Koloru.

















Dlaczego? - czyli o tym, co nas napędza

K.Samosiej

Studio Koloru 2024

wiek: 6+

piątek, 15 marca 2024

E.Susso „Wszyscy pytają dlaczego”

 Dlaczego musimy umrzeć?

Skąd się bierze złe traktowanie innych?

Czy życie musi być czasem przykre?

Czy Bóg istnieje?


Jest wiele pytań, na które chciałoby się znać odpowiedź. E.Susso w książce „Wszyscy pytają dlaczego” zadaje kilka takich pytań, dodaje krótki opis konkretnej sytuacji, a o odpowiedź pyta znanych filozofów. Odpowiedzi są różne; jedne w miarę zrozumiale (H.Arendt – „Zło jest zwykle wyrządzane bezrefleksyjnie”, S.Kierkegaard – „Trzeba żyć naprzód”), czasem jednak ciężko stwierdzić o co dokładnie danemu filozofowi chodziło.

Mimo wszystko dobrze wiedzieć, że wielu ludzi szuka odpowiedzi na rozmaite pytania, a filozofia jest nauką, gdzie tych odpowiedzi można poszukać.


















A książkę zilustrowała A.Hoglund, autorka książki "O tym można rozmawiać tylko z królikami". Jej ilustracje można też oglądać w świetnej książce U.Starka "Czy umiesz gwizdać Joanno?"


Wszyscy pytają dlaczego

E.Susso

Zakamarki 2022


piątek, 31 marca 2023

Takie coś, czyli D.Wawiłow "Nie wiem kto", M.Marjańska-Czernik "Nic", E.Lear "Takie coś"

 

„Pewnego razu Nie Wiem Kto raniutko wstał z pościeli

Na głowę włożył Nie Wiem Co (...) i tyle go widzieli(…)”


O czym jest wiersz D.Wawiłow, skoro ani nie wiadomo kto, ani co włożył, ani gdzie chodził itd.?

Wydawnictwo GWP podpowiada z tyłu książki, że chodzi o wolność wyboru. Możliwe, choć mnie ten wiersz kojarzy się trochę z opowieścią dziecięcą w stylu „mój kolega miał dziś takie coś i jak do tego włożył jeszcze takie coś, to wyszło mu takie inne coś…itd.” 😉 Ot i zagadka, co to jest to ”coś”😉

Wiersz Wawiłow nasuwa mi też skojarzenie ze współczesnością i (teoretyczną) możliwością kontroli wszystkich przez telefon/internet; teraz o każdym wiemy wszystko, gdzie chodzi, gdzie jest, a jak nie wiemy, to możemy zadzwonić, wysłać smsa. Jeśli nagle całkowicie nie wiemy, co ktoś porabia, bywa to całkiem nie do zniesienia; „gdy się tak włóczył Nie Wiem Gdzie”...














K.Lipka-Sztarbałło zilustrowała jeszcze jedną książkę nie wiadomo o czym (😉) czyli „Nic” M.Marjańskiej-Czernik.

„Pewnego dnia Nic zdecydowało, że pojedzie w podróż dookoła świata. Dotąd nigdzie nie było i nic nie widziało”(…)

Autorka bawi się słowem „nic”, by jednak opowiedzieć „coś”😉 Bo przecież czasem "nic" to jednak "coś"; „Nic sobie nie robiąc z tego, że jest już ciemno, Nic zbudowało wspaniały zamek z piasku”(…)

Zabawa językiem w książce jest przednia, choć mnie najbardziej zachwycają ilustracje Lipki-Sztarbałło.

 














W jeszcze jednej książce znajdziemy nie wiadomo co, a właściwie Takie Coś😉  „Takie Coś” próbował opisać E.Lear, ale jak to bywa u tego króla absurdu i nonsensu, do końca trwania opowiadania, ani zwierzęta, ani czytelnik, nie dowiedzą się kim lub czym jest Takie Coś. Bo jak Takie Coś jest opisywane? „Ani to, ani sio”, „jaki taki dla niepoznaki”, „takie, siakie czy owakie” czyli dalej nic nie wiadomo. Zwierzęta jednak z czasem przestają drążyć dalej i akceptują sytuację;

„Bo już wiadomo było wszystkim,

Że żyje na świecie szerokim ktoś

Ni taki, ni siaki: Takie sobie Coś!”

Skoro zatem da się coś opisać, to pewnie istnieje. Poza tym jednak nie wszystko jeszcze wiadomo co tym świecie, więc Takie Coś też się zmieści😉 

"Takie coś" jak na książkę o nie wiadomo czym;), jest bardzo dobrze przetłumaczona, a jeszcze lepiej zilustrowana. Przydałoby się więcej wznowień książek Leara na rynku. Możliwe, że „Takiego czegoś” jest więcej, niż ktokolwiek przypuszcza (a także absurdu, nonsensu itp.)















Nie wiem kto

D.Wawiłow, K.Lipka-Sztarbałło

GWP  2004



Nic

M.Marjańska-Czernik, K.Lipka-Sztarbałło

Stentor 2008



Takie coś

E.Lear, J.Richter-Magnuszewska

Festina Lente 2013


piątek, 10 marca 2023

O zmianie. J.Norbury „Podróż. Wielka Panda i Mały Smok”

 „ - To naturalne, że się boisz – odpowiedziała Wielka Panda.

- Ale czasami musimy iść dalej mimo strachu. Strach nie powstrzyma cię przed umieraniem, może tylko powstrzymać cię przed życiem”

Podróż to ciekawa kategoria. Ma swoją dynamikę, momenty zwrotne, przynosi radość, ale też zniechęcenie, kryzysy i zachwyty, spotkania, zmianę czy wreszcie wyjście ze strefy komfortu. Trochę jak życie w pigułce. Stąd też i J.Norbury użył formy podróży, żeby opowiedzieć o zmianie, tej najtrudniejszej, bo życiowej.

Miałam trochę obawy przez czytaniem „Podróży”, bo nie przepadam za sentencjami życiowymi w zbyt dużym stężeniu, jednak „Podróż” czyta się nieźle. Pewnego dnia Mały Smok odczuwa, że czegoś mu brakuje, więc wraz z przyjacielem Wielkim Pandą wyruszają w podróż w nieznane. Przedzierają się przez gęste lasy, przeprawiają przez Wielką Rzekę, na tratwie dopada ich burza. W końcu docierają do brzegu, wspinają się w góry, gdzie znów łapie ich ulewa. Jak nie trudno się domyślić, przyjaciół nie raz nachodziły zwątpienia i kryzysy, jednak gdy w końcu docierają do końca podróży i znajdują nowy dom, czują, że był to właściwy kierunek.

„Czuję się podobny do tej czarki – powiedział Mały Smok.

- Przeżyłem niejedno i czuję się potłuczony. Ale te pęknięcia – Mały Smok podniósł naczynie ku księżycowi – pozwalają przenikać światłu (…)”

 
















O pierwszej książce o Wielkiej Pandzie i Małym Smoku pisałam już TU

Miłośnikom gatunku polecam też książkę "Chłopiec, kret, lis i koń"


Podróż. Wielka Panda i Mały Smok

J.Norbury

Albatros 2022

czwartek, 19 stycznia 2023

Książka-zagadka. I.Chmielewska „O tych, którzy się rozwijali”

 „Ważne, że pojawiali się zawsze tam,

gdzie trzeba, o właściwej porze.”


„O tych, którzy się rozwijali” czyli jak dla mnie najbardziej (nie)oczywista książka Iwony Chmielewskiej. Z jednej strony temat książki od początku jest jasny; człowiek pracuje, coś robi, a więc się rozwija, staje się coraz lepszy itd. Z drugiej jednak strony, Chmielewska lubi umieszczać w swoich książkach dodatkowy sens, zaskakujące puenty. Czy w tej książce również coś takiego znajdziemy?

Może kluczem jest szpulka starych nici. Czasem dopiero z perspektywy wielu lat widać, do czego dana nić służyła, gdzie okazała się niezbędna. Sama nić ma też trochę zaskakujące właściwości. Najczęściej szew nie jest w ogóle widoczny, ale z kolei bez nici ubranie nigdy by nie powstało. Może więc, ci co się rozwijają, to są ci do dają – swój czas, umiejętności, wrażliwość.


„Im więcej pomagali,

tym bardziej się rozwijali."


Żeby nie było za łatwo, na koniec jeszcze Autorka podsumowuje:

„Dobrze, że zdążyłam ich przedstawić,

zanim się całkiem rozwiną.”

 

No i jeszcze ten spadający kapeć. Na okładce😉
















Więcej książek I.Chmielewskiej TU



O tych, którzy się rozwijali

I.Chmielewska

Media Rodzina 2013