wtorek, 19 lipca 2016

O koniku Garbusku

"Konik Garbusek" to popularna baśń rosyjska, opowiadająca perypetie młodzieńca o imieniu Wania i jego dzielnego konika – Garbuska. Konik Garbusek był konikiem nietypowym; z wyglądu niezbyt okazały umiał jednak mówić ludzkim głosem i ponadto, jakbyśmy to dziś powiedzieli, odznaczał się ponadprzeciętną inteligencją. Garbusek pomaga Wani przejść przez różne próby życiowe, jakie spotykają go na carskim dworze, aż do szczęśliwego finału.
Pierwszy "Konik Garbusek", którego spotkałam, to ten z dość popularnej swego czasu, wierszowanej wersji tłumaczonej przez Igora Sikiryckiego, z charakterystycznymi ilustracjami J. M. Szancera. W wydaniu z 1952 r. ilustracje są ogromne, bardzo malarskie, a szczególne zainteresowanie budziła zawsze ilustracja wieloryba, za karę porośniętego lasem, z wioską na grzbiecie. Oto kilka ilustracji z tego wydania:



 
















  
W wakacje wpadła mi w ręce jeszcze jedna wersja "Konika Garbuska", tym razem w wersji epickiej i zarazem krótszej, a więc i łatwiej przyswajalnej niż ta w tłumaczeniu Sikiryckiego. Autorem ilustracji tym razem jest wspominany już na blogu Gennadij Spirin. Jak zawsze u Spirina, można tu znaleźć dużo architektonicznych i zdobniczych detali – kopuły cerkwi, kapiące złotem carskie ubiory, dalekie krajobrazy z miniaturowymi domkami i malutkimi okrętami. Styl Spirina swoją baśniowością i realizmem trochę zresztą przypomina ilustrowanie Szancera.


 
















 


Tytuł: Konik Garbusek
Autor: P.P. Jerszow, il. J. M. Szancer
Wydawnictwo: Książka i Wiedza 1952
Wiek: 6+


 
Tytuł: Konik Garbusek
Autor: P.P. Jerszow, il. Gennadij Spirin
Wydawnictwo: Dolnośląskie 1991
Wiek: 5+




poniedziałek, 18 lipca 2016

Zagrożeniologia ("Wiewiór Wystraszny" i skok w nieznane)

Melanie Watt tworzy książki dowcipne i inteligentne, łamiące schemat tradycyjnego opowiadania, niby są dla dzieci, ale bawią także dorosłych.
"Wiewiór Wystraszny" to humorystyczna historia pewnej trochę neurotycznej wiewiórki, która za nic nie chce opuszczać swojej kryjówki na drzewie. Ciągle lustruje okolice, ma obmyślony dokładny plan na wypadek pojawienia się niebezpieczeństwa. Pewnego dnia coś jednak spowoduje, że Wiewiór zmieni swój ustalony codzienny rytuał i zrobi skok w nieznane.
"Wiewiór" to książka dla dzieci i dorosłych – i dziecko i dorosły miewa dylemat, czy trzymać się bezpiecznej kryjówki, czy też puścić w nieznane. Autorka w sposób trochę przejaskrawiony pokazuje do czego prowadzi zbytnia chęć uporządkowania, trzymania kontroli nad życiem i strach przed tym co nowe.
Graficznie książka nietypowa, przypomina broszurę; są wydzielone pola, strzałki, myślniki i warianty działań. Dobra lektura na wakacje – podpowiada jak wyrwać się z całorocznych schematów (myślowych) i spontanicznie wskoczyć w naturę;)
























Przygód Wiewióra powstało więcej, jednak są one dostępne jak na razie tylko w wersji anglojęzycznej. Jak np. cześć „Scaredy Squirrel makes a friend”. Wiewiór jak zwykle ma wiele obaw przed znalezieniem przyjaciela, ale stwierdza że rybka w akwarium z pewnością jest bezpieczna (nie ma zębów, zarazków itd.) Los jednak zrządzi inaczej, neurotyczna wiewiórka spotka przyjaciela, ale kogoś całkiem innego niż się spodziewała (tak, z zębami i z zarazkami).








































 
Inną książką autorstwa Melanie Watt, a wydaną w Polsce jest "Chester". Jest to książka obrazkowa, z dość abstrakcyjną akcją; nie wiem czy małe dzieci zrozumieją o co w niej chodzi, z pewnością będą wiedzieli dorośli miłośnicy kotów, bo tytułowy Chester to kot;) Autorka próbuje pisać opowiadanie o kocie, ale tenże sam kot (a właściwie autorka) ciągle jej w tym przeszkadza; opowiada swoją własną wersję wydarzeń i kreśli na czerwono po pierwotnym tekście.
Książka dla wielbicieli kotów – każdy posiadacz kota wie, jak wdzięcznie potrafi on przeszkadzać w różnych codziennych czynnościach i jak wielkie jest jego kocie ego;)
Tak jak w"Wiewiórze", autorka odchodzi od typowej formy opowieści – tym razem zamieniając książkę w zbiór szkiców, na których kot co rusz zostawia swój ślad;)

 


















 

Tytuł: Wiewiór Wystraszny
Autor: Melanie Watt
Wydawnictwo: Elay 2010
Wiek: 4+




Scaredy Squirrel makes a friend

M.Watt

Kids Can Press 2007




Tytuł: Chester
Autor: Melanie Watt
Wydawnictwo: Wydawnictwo M 2010
Wiek: 8+



czwartek, 7 lipca 2016

patyki, kamyki i sznurki czyli o zbieraczach i kolekcjach ("Szczęka Alfreda", "Pieniek otwiera muzeum")

Dzieci lubią podnosić z ziemi i zbierać różne dziwne, z pozoru bezwartościowe rzeczy, a następnie magazynować je w swoich tajemnych skrytkach. Również miłośnicy Pippi wiedzą, że bycie "poszukiwaczem rzeczy" traktowała ona bardzo poważnie. Dziś dwie książki dla tych, którzy lubią zbierać rzeczy (co nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem najbliższych, z racji automatycznie generującego się bałaganu) i propozycje - co zrobić, jeśli nagromadzonych skarbów robi się za dużo, lub też ich zagęszczenie na metr kwadratowy zaczyna zagrażać życiu.
Najpierw "Szczęka Alfreda". Pan Alfred jest zbieraczem pełną gębą, posiada mnóstwo rzeczy których nie powstydził by się żaden zbieracz niepotrzebnych rzeczy. Pewnego dnia jednak wpada w pułapkę, która często przydarza się zbieraczom, a mianowicie musi szybko znaleźć konkretną rzecz. Ta rzecz nie może czekać na znalezienie zbyt długo, gdyż jest to sztuczna szczęka, do jedzenia czegokolwiek wręcz niezbędna. Alfred dzwoni więc do siostry, która udziela mu różnych rad jak sobie poradzić z ogromną kolekcją przedmiotów i przy okazji znaleźć zgubę.
"Szczęka.." to w istocie obrazkowy, trochę zabawny spis różnych przedmiotów, które czytelnik przegląda wraz z Alfredem. No i są jeszcze mrówki, które się rozłażą, być może przenośnia dla możliwości ogarnięcia tych wszystkich skarbów..




















Druga książka również podpowie nałogowym zbieraczom co zrobić, jeśli kolekcja wspaniałych skarbów przestaje się mieścić w domu. Mały Pieniek chodzi po lesie, a w lesie jak to w lesie, wspaniałych patyków/szyszek/kamyków - na pęczki. Pieniek nie może się oprzeć żadnemu z nich, w konsekwencji czego szybko musi postarać się o nowe dla nich lokum. Jednak i ta praca w końcu go zmęczy i wymyśli sposób, jak mieć kolekcję, a zarazem jej nie mieć:)

Z pewnością zbieranie rzeczy jest pewnym wysiłkiem, ale prawdopodobnie jeszcze większym jest po prostu ich niegromadzenie;)



















Tytuł: Szczęka Alfreda
Autor: Jon i Tucker Nichols
Wydawnictwo: Dwie Siostry 2016
Wiek: 3+




Tytuł: Pieniek otwiera muzeum
Autor: Ashild Kanstad Iohnsen
Wydawnictwo: Dwie Siostry 2014
Wiek: 3+

poniedziałek, 4 lipca 2016

Czerwony Kapturek współcześnie (G.Lange, K.Pacovska, J.Concejo, R.Innocenti, Sztybor)

Niedawno pisałam o różnych (złych) wilkach, dziś jeszcze raz o wilku, ale tylko w historii o Czerwonym Kapturku. Czerwonego Kapturka każdy zna, lata mijają, technologia się rozwija, ale wciąż kolejne pokolenia dzieci słuchają tej opowieści z zainteresowaniem; jest dziewczynka (dziecko), jest wilk (zły) i jest leśniczy (a więc wszystko kończy się dobrze). Dziś o kilku interpretacjach tej opowieści, pod względem ilustracji i treści.

Najpierw "Czerwony Kapturek" napisany przez Joannę Olech i niebanalnie zilustrowany przez Grażkę Lange. Kolejna przestroga przed byciem bezmyślnie i zbyt grzecznym (o tym czy bycie grzecznym jest takie rzeczywiście ważne było ostatnio na blogu tu). Bajka zaczyna się tak jak zwykle; jest Czerwony Kapturek, mama, babcia. Niestety w miarę rozwoju akcji okazuje się, że zbyt grzeczny Kapturek zignorował wewnętrzny głos ostrzegający, że wilk jednak może mieć złe zamiary i w konsekwencji dziewczynka zostaje zjedzona. Pech chciał, że tym razem leśniczy nie zdążył już z ratunkiem na czas, bo zasiedział się w nadleśnictwie (ot, takie czasy).





















Następny Czerwony Kapturek treść ma już bardzo klasyczną, bo autorstwa braci Grimm,ale za to ilustracje zdecydowanie awangardowe, bo namalowane przez Kvetę Pacovską. Trzeba przyznać, że mimo upływu lat, książka Pacovskiej jest wciąż świeża, pełna energii, tajemniczości i emocji (ten czerwony kolor!) Warto by wznowić to wydanie, bo tak jak Pacovska nie ilustruje nikt. W Polsce artystka jest jakoś nieznana, za to w Europie bardzo lubiana. Swoją interpretacją Pacovska wnosi coś nowego do treści, która wszyscy doskonale znają (co nie jest to łatwe!)  
Oto jak wg tej autorki wyglądają Kapturek i wilk;




















 


Wersji braci Grimm trzyma się również Joanna Concejo, (na blogu było już o jej "Księciu w cukierni" i o poruszającym "Dymie"), ale ilustruje już po swojemu. Ta wersja chyba najbardziej ze wszystkich nawiązuje do archetypów, których oryginalnie dużo jest w tej bajce. "Czerwony Kapturek" Concejo to książka o lesie, a także o tym, co tak właściwie w "Kapturku" symbolizuje wilk; kluczem jest też czerwona nitka i w ogóle kolor czerwony.
Jak to u Concejo, kolejny przykład pięknie ilustrowanej książki - ale raczej dla dorosłych.





















 




Wspominany już na blogu przy okazji Pinokia i bajkowych, dawnych krajobrazów Roberto Innocenti zilustrował również bardzo współczesną wersję "Czerwonego Kapturka" - obowiązkowo w dużym mieście (jaka epoka, taki las..) Lasu właściwie tu nie ma, ale duże miasto okazuje się być równie, a może i bardziej niebezpieczne i ponure niż las. Archetyp wilka nabiera tu już konkretnego i współczesnego wyglądu; jeśli ktoś ma wątpliwości czy jest sens czytać dzieciom Czerwonego Kapturka i czy aby na pewno ta opowieść jest wciąż aktualna, można sięgnąć po to wydanie bajki. Dużą zaletą książki jest też tekst; o ile same ilustracje są bardzo realistyczne, o tyle tekst dość metaforyczny, co jeszcze bardziej wzmacnia wrażenia z lektury.
























Na koniec jeszcze jedna wersja – również współczesna, bo hip-hopowa, ciekawa głównie pod względem leksykalnym. Ilustracje dość dziecinne, ale jeśli chodzi o wiek czytelnika, z pewnością musi to być ktoś obeznany co nieco z hip-hopem. Czerwony Kapturek jest tutaj Niebieską Kapturką, a sama bajka jest tutaj tylko punktem wyjścia dla całkiem nowej historii - zły wilk na końcu okazuje się całkiem niegroźnym hipsterem;)
A dla niewtajemniczonych na końcu słowniczek niejasnych pojęć i zwrotów;)

"Czas na dzielni płynął na czilu.
Jednym słowem: kolejny dzionek bez przypału."





















Tytuł: Czerwony Kapturek
Autor: Joanna Olech, il. Grażka Lange
Wydawnictwo: Jacek Santorski 2005
Wiek: 3+


Tytuł: Czerwony Kapturek
Autor: Bracia Grimm, il. Kveta Pacovska
Wydawnictwo: Dwie Siostry 2008
Wiek: 3+


Tytuł: Czerwony Kapturek
Autor: Bracia Grimm, il. Joanna Concejo
Wydawnictwo: Tako 2015
Wiek:


Tytuł: Czerwony Kapturek w wielkim mieście
Autor: Aaron Frisch, il. Roberto Innocenti
Wydawnictwo: Media Rodzina 2014
Wiek:7+



Tytuł: Niebieska Kapturka
Autor: Sztybor, Nowacki, Mazur
Wydawnictwo: Tashka 2016
Wiek: 10+


piątek, 1 lipca 2016

M.Sendak "Tam, gdzie żyją dzikie stwory"

Patrząc czasem na krzyczącego wniebogłosy 2-latka (a także 3, 4...), można nabrać podejrzeń, że to zwykle mile dziecko, nagle zmieniło się w dzikiego stwora. W takich chwilach przychodzi mi ostatnio na myśl książka "Tam gdzie żyją dzikie stwory". Tam również są stworzenia, które ryczą jak moi milusińscy, szczerzą groźnie zęby - ich złość i gniew są tak duże, że z pewnością chodzi o to, żeby wystraszyć dorosłych. Sama książka Maurice'a Sendaka nie opowiada w gruncie rzeczy o niczym więcej; mały chłopiec jest niegrzeczny, za karę idzie więc do swojego pokoju, gdzie śni mu się, że nagle ląduje na wyspie pełnej zębatych i pazurzastych potworów, którymi zaczyna rządzić. Ot, trafił swój na swego..
"Tam gdzie żyją.." to książka o tym, że dzikie stwory są w dzieciach, ale i w dorosłych (choć u tych starszych objawiają się już zwykle trochę inaczej), że dziki stwór czasem musi poryczeć i postraszyć, aby później znów być łagodny jak baranek ( w książce dzikie stwory również w końcu się uspokajają)...
Wszystkie dzieci dzikie stwory kochają;)




 

 
 
 
 









Tytuł: Tam, gdzie żyją dzikie stwory
Autor: Maurice Sendak
Wydawnictwo: Dwie Siostry 2014
Wiek: 3+