Paweł mieszka z rodzicami w domu z ogrodem. Pewnego dnia obok wprowadzają się Oni. Tata Pawła postanawia zbudować mur, bo przecież Oni są niebezpieczni i groźni.
„Mur” A.Gębki to książka z jasnym i raczej przewidywalnym
przeslaniem. Choć tytułowy mur budowany przez tatę Pawła ma chronić, tak
naprawdę coraz bardziej odgradza rodzinę od świata, a życie za murem staje się
coraz bardziej nieznośne.
Z jednej strony trochę szkoda, że Gębka nieco nie zniuansował
tej historii – jak wiadomo, Oni bywają różni, zarówno dobrzy, jak i źli. Jednak
„Mur” to książka dla dzieci a nie obszerny reportaż, a głównym celem autora było
pokazanie, co mur/uprzedzenia/stereotypy robią z ludźmi. Tata Pawła nawet nie próbował
się dowiedzieć, czy Oni są naprawdę tak źli, jak to wynikało z tv, którą
namiętnie oglądał. Zbudował mur, najpierw w swoim sercu, a potem na zewnątrz,
który z czasem stał się więzieniem. „Mur” to więc również ostrzeżenie przed
tym, co się stanie, jeśli z góry uznamy że ktoś jest zły i postawimy w życiu
mur.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz