Mały Robert ma zły dzień. Złość rośnie w nim i rośnie, aż staje się naprawdę ogromna. Tak ogromna i silna, że potrafi rzucić kołdrą, krzesłem i szafką, a w pewnym momencie całkiem wymyka się spod kontroli. Jak sobie z nią poradzić?
„Wielka złość” M.d’Allance pokazuje, że złość, tak jak
i każde inne uczucie, jest przemijająca. Początkowo niesie z sobą ogromną
energię, którą można spożytkować na rzucanie domowymi sprzętami. Z czasem
jednak opada i wtedy widać, że rzucanie zabawkami jednak nie było dobrym
pomysłem.
Mały czytelnik wraz z książką „Wielka złość” ma szansę
przejść przez sytuację złości, która choć na początku ogromna, z czasem się robi
bardzo malutka, by w końcu zniknąć. Rzecz jasna temat złości jest bardzo szeroki.
Czasem złość to po prostu zły dzień, złe samopoczucie, ale czasem to piętrzący
się problem, który przede wszystkim trzeba rozwiązać.
Za pewne nie jest dobrą praktyką odsyłanie dziecka
samego do pokoju wraz ze swoją złością, tak jak to się dzieje w tej książce.
Jednak z różnych względów dialog w chwili apogeum złości nie zawsze jest
możliwy.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Muchomor.
Wielka złość
M.d'Allance
Muchomor 2026
wiek: 2+
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz