wtorek, 9 stycznia 2018

Kto szybki, a kto najszybszy? ("Na wyścigi!")


Nowy Rok nabiera rozpędu, my przy okazji też. Dla wszystkich lubiących porównywanie szybkości wydawnictwo Tatarak wydało niedawno książkę „Na wyścigi!”. Można dowiedzieć się z jaką prędkością porusza się mały jeż, z jaką krokodyl, czołg, ważka czy meteoryt. Okazuje się, że znany wszystkim pająk kątnik potrafi przemieszczać się tak szybko jak spacerujący człowiek, a niepozorny jerzyk potrafi osiągnąć prędkość w locie nawet 200 km/h.
Zaletą książki są dynamiczne obrazki (dzięki użytej wąskiej palecie barw), jak też dłuższy opis każdego zwierzęcia i pojazdu umieszczony z tyłu książki.
























Na wyścigi!
Crushiform
Tatarak 2017
Wiek: 2+


czwartek, 4 stycznia 2018

o współczesnej polskiej ilustracji - przeglądy/ wywiady


Współczesna ilustracja polska ma się dobrze, mamy wysyp młodych i ciekawych ilustratorów. W ubiegłym roku zostało wydanych kilka książek, gdzie można przyjrzeć się polskiej ilustracji bardziej zbiorczo.

Na początek „Ilustrowany elementarz polskiego dizajnu”. Jest to kolejna odsłona ilustrowanego elementarza dizajnu, tym razem dotyczącego polskich wynalazków z wzornictwa (wazon z Włocławka, serwis kawowy z Ćmielowa, krzesła, buty Relaks itp.), a przy okazji można się też przyjrzeć pracom 25 polskich ilustratorów. Jak i w przypadku pierwszej części, krótkie teksty o rozmaitych przedmiotach codziennego użytku czyta się bardzo dobrze, dużym atutem są związane z nimi zarysy historyczne z minionej epoki, o których pewnie nie każdy wie. Wśród autorów znów spotykamy prace ilustratorów z pierwszej części "Elementarza" - Marty Ignerskiej, Tymka Jezierskiego, czy Oli Niepsuj, nowością są natomiast ilustracje np. Macieja Błaźniaka, Edgara Bąka czy Grażki Lange. 
 
 


















Nieco inny wybór autorów i ich prac prezentuje Patryk Mogilnicki w przeglądzie młodej polskiej ilustracji – „Nie ma się co obrażać”. Można tu podziwiać nie tylko ilustratorów książek, ale też plakacistów, autorów okładek, grafików. Mamy tu więc też prace Karola Banacha, Barbary Dziadosz, Michała Loby, Magdy Wolnej czy Dominika Cymera. Oprócz obejrzenia przykładowych prac można dowiedzieć się co sami artyści mówią o sobie (w formie rodzaju ankiety); dlaczego wybrali zawód ilustratora, jaki mają warsztat pracy, co im w pracy przeszkadza, a co pomaga, skąd czerpią natchnienie.






















W kolejnej książce - „Ten łokieć źle się zgina” - można przeczytać wywiady, jakie Sebastian Frąckiewicz przeprowadził z kilkunastoma współczesnymi ilustratorami (nie tylko tymi młodymi i czasem zbuntowanymi). Są tu i nestorzy polskiej ilustracji jak Bohdan Butenko czy Józef Wilkoń, a także ci całkiem młodzi jak Emilia Dziubak i Jan Bajtlik. Można dowiedzieć się wiele o plusach i minusach zawodu ilustratora, o tym jak się projektuje dla prasy, a jak do książek (Piotr Socha), jak dla prasy modowej (Anna Halerowicz), jak do gier komputerowych (Bartłomiej Gaweł) i na okładki płyt zespołów metalowych (Rafał Wechterowicz).
Największe wrażenie robią wywiad pierwszy i ostatni w książce – z Emilią Dziubak i z Iwoną Chmielewską, dotyczące nie tyle kondycji ilustracji w Polsce, co jakości samych książek dla dzieci. Dziubak zwraca uwagę (jakże słusznie!) na spore rozwarstwienie w Polsce jeśli chodzi o dostęp do dobrych i ładnie wydanych książek (klasa średnia dużych miast..), a Chmielewska uświadamia, że z jakiegoś powodu większość książek dla dzieci wydawanych w Polsce trzyma się tematów bezpiecznych i często błahych (autka, zwierzątka, dużo informacji i rozrywki), a wydawcy boją się wydawać książki o sprawach naprawdę ważnych, jak np. czasem trudne relacje międzyludzkie. Jest dużo książek ładnych zewnętrznie („kult dizajnu”), ale pustych w środku (czy są książki, które by dziecko mogło pokochać?) Pada też ważne pytanie „Dlaczego mamy wycinać drzewa na książkę, która jest błaha?”

 

 










 
 
 
 
Prace niektórych ilustratorów wymienionych w powyższych książkach można jeszcze oglądać w pokaźnym tomie  The Best Polish Illustrators”. Książka jest bardzo bogato ilustrowana, o każdym zaś autorze umieszczona jest krótka notka biograficzna wraz z opisem głównych cech twórczości.
Wydawnictwo Slow z rozmachem planuje wydać cale kompendium dotyczące polskiej ilustracji; pierwszy tom dotyczył ilustracji prasowej, drugi sztuki konceptualnej, obecnie wydawany jest album dotyczący plakatu.
 










 


 
Tytuł: Ilustrowany elementarz polskiego dizajnu
Autor: Ewa Solarz
Wydawnictwo: Wytwórnia 2017
 
Tytuł: Nie ma się co obrażać
Autor: Patryk Mogilnicki
Wydawnictwo: Karakter 2017 
 
 
Tytuł: Ten łokieć źle się zgina
Autor: Sebastian Frąckiewicz
Wydawnictwo: Czarne 2017

 
Tytuł: The Best Polish Illustrators. Press
Wydawnictwo: Slow 2016


 
 


 

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Rok z pingwinami ( „365 pingwinów”)


U pewnej rodziny dnia dokładnie 1 stycznia pojawia się kurier z paczką. Kurier nic nowego, ale zawartość paczki owszem – jest w niej pingwin. Tajemniczy darczyńca podsyła zaskoczonej rodzinie paczkę z pingwinem również 2 stycznia i tak przez cały rok. Rodzina próbuje sobie jakoś radzić z powiększającą się liczbą pingwinów; dzielą ich na podgrupy, żeby łatwiej je było policzyć (i nakarmić), ich cyfra jednak co dzień się zmienia.. Na końcu książki zarzucona pingwinami rodzina dowiaduje się wreszcie kto jest autorem paczek i jaki (ekologiczny) cel mu przyświecał.
 
 














Pewnie najbardziej znanym (ilustracyjnie) książkowym pingwinem to ten z książki Olivera Jeffersa „Chłopiec i Pingwin”. Wznowienia książki na razie nie widać, trzeba więc posiłkować się wersjami zagranicznymi książki. W wersji anglojęzycznej ukazała się jeszcze jedna część przygód Chłopca i Pingwina i ich nie zawsze łatwej przyjaźni - opowiadanie „Up & down”. Tym razem Pingwin zdecydowany jest w końcu zacząć latać, nawet jeśli oznacza to chwilowe odstawienie przyjaźni z Chłopcem na dalszy plan. Na szczęście Chłopiec w porę odnajduje Pingwina, a Pingwin odkrywa, że latanie bez Chłopca wcale nie jest takie zabawne..






















365 pingwinów
Jean-Luc Fromental, Joelle Jolivet
Tatarak 2014
Wiek: 4+


Up & down
Oliver Jeffers
Philomel Books 2010
Wiek: 3+

poniedziałek, 18 grudnia 2017

Tato, kiedy przyjdzie święty Mikołaj?


Takie pytanie można usłyszeć zwykle już 7 grudnia. Nie dziwią więc głośne rozważania o tym, co w tym roku św. Mikołaj przyniesie, ani w zielonym maju ani w czasie upalnego lipca. Gdy tylko skończą się wakacje, rozpoczyna się ostatnia prosta w oczekiwaniu na przyjście Świętego. Do tego pytania jest również przyzwyczajony Paweł Różyczko, tata wesołej trójki dzieci z książki Markusa Majaluomy. W opowiadaniu "Tato, kiedy przyjdzie Święty Mikołaj?" w końcu upragniony Święty przychodzi, ale nie jeden, lecz od razu trzech! I jak poznać, który z nich jest prawdziwy..?

Warto zajrzeć do zabawnych książek Majaluomy o perypetiach bardzo zwyczajnego taty i jego dzieci, nie tylko przy okazji Świat; w pozostałych częściach ta wesoła gromada chodzi zbierać grzyby, płynie na wyspę i buduje domek. Co prawda za każdym razem okazuje się, że to dzieci maja racje, a dorośli nigdy nie dorównują im w fantazji, jednak książki i tak dobrze się czyta…😉
 








 

 
 
 
 
 
 
 








 
 




 

Tato, kiedy przyjdzie święty Mikołaj?
Markus Majaluoma
Wydawnictwo Bona 2011
Wiek: 3+


wtorek, 12 grudnia 2017

Witajcie na Ziemi przyszłości. „Mechanica”


„Mechanica” to książka z gatunku futurystyczno-apokaliptycznych. Skończył się już XXII wiek, po dawnych zwierzętach, które znamy nie został nawet ślad, zastąpiły je natomiast sztuczne formy życia – mechanusy – które, jak to zwykle bywa ze stworami zrobionymi ręką człowieka, szybko wymknęły się spod kontroli. Świat nie jest przyjaznym miejscem, ale tu i ówdzie wciąż bronią się nieliczne ludzkie osady..
Zwykle tempo zmian jak i kierunek rozwoju przyszłości trudno jest odgadnąć, co widać oglądając wszelakiego rodzaju filmy si-fi, z pewnością jednak kwestia zastąpienia np. wymierającej pszczoły staje się niestety realna. Miejmy nadzieje, ze ludzkość ochroni przyrodę przed całkowitym zniszczeniem, a nasi wnukowie nie będą musieli podziwiać na łąkach mechanusów takich jak te zaprezentowane w książce. Oczywiście z punktu widzenia miłośnika budowy maszyn te projekty wyglądają całkiem nieźle – ważka jest napędzana silnikiem atomowym, motyl chiński energią słoneczną, motyl mechaniczny ma silniki odrzutowe, a koliber jest zasilany rakietą pulsacyjną. Mechaniczny jest także nietoperz z którym można grać w szachy, jak też pająki, węże i muchy..


















Mechanica. Przewodnik dla poczatkujących
Lance Balchin
Tekturka 2017
Wiek: miłośnicy mechaniki

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Małe, puchate, różowe coś („Tuli-pucho-kłaczek”)

Mała Edyta ma 5 lat i wydaje jej się, że nie ma posiada jakichś szczególnych umiejętności. A jednak, gdy urodziny mamy stają się okazją do poszukiwania tajemniczego Tuli-pucho-kłaczka, to właśnie Edycie udaje się go znaleźć, dzięki niebagatelnej pomocy szeregu osób – pana Jana z piekarni, pani Róży z kwiaciarni, Mimi ze sklepu odzieżowego czy Emila ze sklepu z antykami. I nie wiadomo, czy bardziej niesamowite są rozliczne zastosowania Tuli-pucho-kłaczka, czy też fantazja i upór małej dziewczynki, a może odkrycie prostej prawdy, że ludzie są sobie nawzajem bardzo potrzebni. Beatrice Alemagna opisuje i ilustruje to wszystko z charakterystyczną dla siebie fantazją kolorów i pozorną niedoskonałością, znaną też z książki „Pięciu nieidealnych”.














Autor: Beatrice Alemagna
Wydawnictwo: Wytwórnia 2017
Wiek: 3+