Przechadzając się po krakowskim rynku, można napotkać ogromną rzeźbę przedstawiającą głowę Erosa autorstwa Igora Mitoraja, jednego z ciekawszych współczesnych polskich rzeźbiarzy. Największą kolekcję jego rzeźb można obecnie oglądać w toskańskiej Pietrasancie, do 30 września br. kilka jego dzieł znajduje się też w Pabianicach.
Album „Mitoraj” powstał z okazji wielkiej wystawy dzieł artysty w
Krakowie w 2003 r., w książce jednak znalazły się też zdjęcia z plenerowej wystawy
rzeźb artysty w Paryżu oraz w Rzymie. Trzeba przyznać, że rzeźby Mitoraja
świetnie komponują się z miejską przestrzenią. Pomysł, by place miast zamienić
w przestrzeń wystawienniczą, genialnie się sprawdza.
Mitoraj w swoich dziełach mocno nawiązuje do sztuki antycznej, a zarazem
interpretuje ją po swojemu. W efekcie widz dostaje sztukę, która z jednej
strony jest wyraźnie osadzona w kulturze europejskiej, ale zarazem czuje się w
niej współczesne rozedrganie i płynność. Sztuka Mitoraja nie obala antycznych
wzorców sztuki, stanowi natomiast ciekawy pomost między przeszłością a czasami
współczesnymi.
Mitoraj to zresztą niejedyny wybitny współczesny rzeźbiarz, które prace upiększają przestrzeń miast. Warto zwrócić uwagę na balansujące prace częstochowskiego rzeźbiarza Jerzego Kędziory (np. na Starym Rynku w Częstochowie czy wzdłuż Kładki Ojca Bernatka w Krakowie). Wybitnym artystą, który dzięki swoim instalacjom z powodzeniem przekształca miasto w przestrzeń wystawienniczą, jest też lublinianin Jarosław Koziara.