„W Hotelu dla Uczuć nigdy nie jest nudno.
Ale wiem, że wszystkie uczucia są tu tylko przejazdem.”
Do Hotelu dla Uczuć przyjeżdżają różne emocje. Wizyta
jednych jest dość mecząca (Złość, Smutek), innych przyjemna (Radość,
Satysfakcja, Nadzieja). Jednak w hotelu zawsze znajdzie się miejsce dla każdego.
Smutek mówi cichym głosem, Złość potrzebuje dużo miejsca, bo jeśli ją zamknąć
zamienia się w Poczucie Winy, Przygnębienie bądź Wstyd. Gdy Złość się wykrzyczy,
do Hotelu przybywa Spokój. Gdy z kolei w Hotelu jest za dużo uczuć, które
czegoś żądają, wprowadza się Niepokój. A gdy „przybywa Miłość (…) Hotel
przemienia się w czarodziejskie miejsce przepełnione światłem i śmiechem".
„Hotel dla Uczuć” to krótka, trochę bajkowa opowieść o uczuciach, przede wszystkim o tym, że każde z nich jest ważne, a zarazem przemijające. Udany jest tytuł książki
– sugerujący, że każdym uczuciem, jakie przychodzi, należy się zaopiekować, a nie
odpędzać. Dopiero wtedy pewnego dnia się wyprowadzi, a wprowadzi się przyjemniejszy
gość. Bo wszystkie uczucia, nawet te uciążliwe, są potrzebne.
„A każdy hotel ma dyrektora, takiego jak ja,
który będzie na nie czekał, ciekaw,
co mają do powiedzenia.”
Hotel dla Uczuć
L.Brankovic
Kropka 2023
wiek: 4+