czwartek, 12 lutego 2026

A.Czerwińska-Rydel "Moc czekolady. Opowieść o Wedlach i czekoladzie"

 Czekoladę E.Wedla każdy nad Wisłą zna. Jedni są miłośnikami mlecznej, inni gorzkiej, również i ptasie mleczko oraz wedlowski torcik mają swoich wiernych fanów. Rodzina Wedlów i ich produkty na stale wpisali się w polski krajobraz i tradycję.

A.Czerwińska-Rydel w swojej książce „Moc czekolady” przybliża młodszym czytelnikom historię rodziny Wedlów i ich słodkich produktów. Najpierw poczytamy o historii czekolady, dowiemy się skąd pochodzi, a następnie przejdziemy do opowieści o Karolu Wedlu, który świeżo po praktykach w cukierniach Europy postanowił spróbować swoich sil w XIX wiecznej Warszawie. Najpierw pracował jako pomocnik cukiernika, czuł jednak że w mało wówczas jeszcze popularnej czekoladzie w tabliczkach tkwi potencjał. I tak z czasem Wedel założył własną firmę, kupił maszyny i otworzył sklep ze słodyczami i czekoladą. Z czasem firmę przejął jego syn Emil (autor słynnego podpisu), który również inwestował w maszyny i asortyment, a na końcu Jan, który rozwijał firmę przede wszystkim w 20-leciu międzywojennym, zbudował wielką fabrykę i zatrudniał wielu pracowników.

Najbardziej inspirującą postacią jest Jan, który nie tylko odznaczał się niebywałą kreatywnością jeśli chodzi o sprzedaż czekolady, ale również bardzo dbał o pracowników wiedząc, że w firmie najważniejsi są ludzie i że trzeba stworzyć im najlepsze z możliwych warunków do pracy. Pewnie nie każdy wie, że w czasie wojny Jan pomagał Warszawiakom, starając się dostarczyć żywność potrzebującym, nie tylko tym zatrudnionym w fabryce.

Opowieść o Wedlach, zwłaszcza o Janie, to też historia o polskiej przedsiębiorczości i kawał polskiej historii.
















Moc czekolady. Opowieść o Wedlach i czekoladzie

A.Czerwińska-Rydel

Literatura 2025

wiek: 10+

niedziela, 8 lutego 2026

O pociągach i traktorach

 "Pociągi: małe kompendium" to dobrze zilustrowana i napisana książka dla małych fanów kolejek i pociągów; od pierwszych parowozów, przez wynalazek braci Stephenson, Big Boya, Orient Express, pociąg pancerny, kolej zębatą, aż po Shinkansen i Magleva. Duże wrażenie robią przyjemnie narysowane, duże ilustracje, a 6-letni czytelnik ma szansę naprawdę sporo się dowiedzieć.




 










Książka "Koła idą w ruch" jest zilustrowana już mniej realistycznie, ale z racji prostego i krótkiego tekstu ma szansę zainteresować najmłodszych fanów pociągów. A z książki dowiemy się, że tender służy do składowania paliwa dla parowozów, najszybsza lokomotywa parowa to Mallard, przeczytamy o różnych rodzajach wagonów, o tym, że lokomotywa manewrowa pracuje na stacji gdzie ustawia wagony we w odpowiednich miejscach, itp.

 













Fani duetu Truhelkovej i Sodomki mogą też zajrzeć do książki „Traktory: małe kompendium”. Książka spodoba się zwłaszcza małym fanom traktorów i rolnictwa; poczytamy o glebogryzarkach, budowie traktora, dowiemy się jak działa przetrząsacz karuzelowy, jak powstaje sianokiszonka, jak wygląda traktor śnieżny i wiele innych.










Pociągi: małe kompendium

L.Truhelkova, M.Sodomka

Babaryba 2024

wiek: 5+


Koła idą w ruch

S.Morgan

Babaryba 2023

wiek: 3+

piątek, 6 lutego 2026

Z.Milska-Wrzesińska „Bezradnik. O kobietach, mężczyznach, miłości, seksie i zdradzie”

W Internecie można znaleźć tysiące/miliony artykułów, jak kochać, żyć w związku itd. Z.Milska-Wrzosińska już w tytule swojej bardzo niewielkiej książki zastrzega, że nie zamierza w tym temacie dawać żadnych rad. Jednak czytając przytaczane historie poszczególnych bohaterek/bohaterów, czytelnik chcąc nie chcąc zastanawia się, czy jego ta historia też dotyczy, czy jednak nie.

Autorka książki zaczyna od analizy zmiany oczekiwań współczesnych kobiet dotyczących związków, opowiada o przyczynach zdrady, romansów w pracy. Przeczytamy o związkach, gdzie to kobieta jest silniejsza, a mężczyzna słabszy oraz na odwrót, o wzorcach wynoszonych z domu, o parach, które są ze sobą zbyt blisko, o małżeńskich problemach w trakcie świąt i wakacji oraz o tzw. niezgodności charakterów (czyli odmiennych oczekiwaniach dotyczących związku).  Wszystkie te historie to jednak nie są suche wywody, a bardziej opowieści z życia wzięte, opowiedziane w sposób zdecydowanie głębszy niż w kolorowych czasopismach.




Bezradnik. O kobietach, mężczyznach, miłości, seksie i zdradzie

Z.Milska-Wrzesińska

Jacek Santorski &CO 2005

niedziela, 25 stycznia 2026

M.Ruszkowska "Warszawa. Przewodnik dla dużych i małych"

Z wszystkich Przewodników dla dużych i małych wydanych do tej pory przez wyd. Literackie, część o Warszawie czytało mi się najlepiej. Czytelnik nie ma wrażenia chaosu umieszczonej tematyki, nie ma też przydługich, trochę nudnych opisów przyrody, które zdarzają się w innych częściach. M.Ruszkowska z sukcesem oswaja miasto, pokazuje jego mniej znane zakątki, sporo miejsca poświęcając przy tym terenom zielonym. Bo Warszawa to nie tylko tłok i korki, ale też parki, pomniki i miejsca historyczne.

Najtrudniej czytało mi się fragmenty poświęcone muzeom, najlepiej – o miejscach związanych z ważnymi postaciami historycznymi, jak np. Wilanów Jana III Sobieskiego. „Warszawa” to książka, która proponuje turystom jak zwiedzać miasto z dziećmi (a więc nie w biegu), lecz myślę, że i Warszawiacy mogą się z niej dowiedzieć czegoś nowego o swoim mieście.

Warto zajrzeć też do innej książki M.Ruszkowskiej - "Warszawiaków". 













Warszawa. Przewodnik dla dużych i małych

M.Ruszkowska, P.Liput

Wyd.Literackie 2025

wiek: 10+

niedziela, 18 stycznia 2026

M.-A. Murail "Byliśmy umówieni"

 Sauveur Saint-Yves jest psychologiem klinicznym i zawodowo codziennie ma do czynienia z rożnymi ludzkimi dramatami. Jego pacjenci to 14-letnia Margeau, która tnie sobie ręce, 16-letni Gabin mieszkający z psychicznie chorą matką, 12-letnia Ella, która uważa, że raczej jest Elliotem niż Ellą, itd. A oprócz tego trudności patchworkowych rodzin, toksyczni partnerzy, wykorzystywanie seksualne.

Większość problemów przewijających się przez powieść dotyczy młodzieży, bo też do nich przede wszystkim adresowana jest ta książka. Autorka książki, M.-A. Murail próbuje oswoić gabinet psychologa i zachęcić młodych ludzi borykających się z problemami do wizyty u specjalisty, aby poszukać pomocy.

Murail swoją książką raczej podpisuje się pod współczesnym przekonaniem, że psycholog to współczesny wybawca ludzi (Sauveur to po franc.Zbawiciel), choć mimo wszystko w końcówce książki zauważa, że nie wszystko zawsze się uda; bo choć psychologowie często potrafią ulżyć w cierpieniu, to jednak nie są wszechmocni i nie zaprogramują ludzi na idealne życie, a bywa nawet i tak, że potrafią zaszkodzić.

W książce Murail jak w lustrze zobaczymy wiele współczesnych problemów społecznych – nie ma tu szczęśliwych rodzin, lecz raczej te patchworkowe, gdzie mężczyźni znikają, są nieobecni lub toksyczni. Sauveur jest tutaj jedynym chlubnym wyjątkiem.

Choć „Psycholog” jest bardzo dobrze napisany, podczas lektury dobrze wziąć korektę na poglądy autorki. Między wierszami stwierdza, że Francja jest zacofana, bo jeszcze nie pozwala na hormonalną korektę płci dzieciom (książka powstała w 2016 r.) Obecnie kraje na szczęście już się wycofują z tego absurdalnego i bardzo szkodliwego pomysłu.

Osobiście bardziej niż „Psycholog” podobał mi się „Bystrzak” Murail; w „Psychologu”, poza wątkiem kreolskim, dostajemy historie, które często przewijają się przez internet. „Bystrzak” jest zabawniejszy i bardziej oryginalny, choć również niepozbawiony społecznego przesłania.





Psycholog. Byliśmy umówieni

M.-A.Murail

Dwie Siostry 2025

niedziela, 11 stycznia 2026

Prezenty od złości

 Jak tak się zastanowić, skąd na naszym rynku taki boom na książki o emocjach dla dzieci, to za pewne „winni” tu są kupujący, czyli rodzice. Szukają porad, jak lepiej wychować dzieci, jak zrozumieć ich emocje, a przy okazji też i swoje własne. „Prezenty od złości” to właśnie taka książka, która chętnie przeczytają i młodsi i starsi. Bo wszystkich męczy złość i gniew; niby trochę nieładnie się gniewać, ale z drugiej strony się powinno, żeby tej złości nie tłumić.

W razie gdyby ktoś nie dotrwał do puenty tej książki, już sam jej tytuł zachęca, by na złość spojrzeć przychylniej. Bo choć złość pochłania bardzo dużo energii, to jest przy tym bardzo przydatna;

- sygnalizuje, że sprawa jest ważna,

– pomaga się zmobilizować i walczyć,

– dodaje energii, by pokonać strach i działać,

 – informuje, że trzeba bronić granic,

 – przypomina o konieczności zaspokojenia naturalnych potrzeb - głodu, odpoczynku, spokoju itp.

Całkiem sporo dobrych rzeczy, jak na nieproszonego gościa!
















Prezenty od złości
K.Puchalska
Mamania 2025
wiek: 5+

poniedziałek, 5 stycznia 2026

J.Medek "Dobry den", V.Havel "Skrzeciuchy"

Czechy. Kraj bliski i daleki zarazem. Choć każdy kojarzy krecika i piwo i hospody, mało kto wie coś więcej o historii Czech. A Czechy to nie tylko Praska Wiosna czy Układ Monachijski, ale też ruch husycki czy bitwa pod Białą Górą. J.Medek w książce „Doby den” wyjaśnia i przybliża różne zawiłości czeskiej historii, a robi to w sposób nieencyklopedyczny a zarazem konkretny.

Konstrukcja książki opiera się na liście stereotypów, jakie dotyczą Czechów – że są ateistami, konformistami, nie lubili walczyć. Medek pokazuje Czechów od mniej stereotypowej strony, przytacza fakty historyczne, które warto znać, bo historia Polski i Czech nie raz się zazębiała.

Książkę przeczytałam zachęcona poleceniem M. Szczygła, autora znakomitego cyklu reportaży o Czechach „Gottland”. Styl Medka różni się co prawda od stylu Szczygła, ale „Dobry den” również czyta się z zainteresowaniem.







Medek wspomina w swojej książce, że Czesi na dobrą sprawę wciąż nie rozliczyli się z epoką komunizmu i jest to wciąż odczuwalne. Trudną atmosferę z tamtych lat dobrze oddaje książka V.Havla „Skrzeciuchy”. Skrzeciuchy to ludzie, ale tacy jacyś dziwni; nawzajem na siebie donoszą, nie mają do siebie do zaufania, jeśli czegoś potrzebują, to zwykle załatwiają to przez telefon, a przy rozdziale stanowisk kompetencje się w ogóle nie liczą, tylko że ktoś kogoś zna.

Choć książka ma duże ilustracje, myślę że nie do końca będzie zrozumiała dla współczesnych dzieci, które zwykle nie wiedzą, jak wyglądało życie w czasach PRL w tzw. demoludach (może za wyjątkiem historio o śmieceniu w lesie i o telefonie, czyli o tym, co by było, gdyby nagle telefon został zabrany/odcięty). 

Krótkie historyjki czyta się dobrze, Havel bardzo trafnie opisał modelowego człowieka (czyli Skrzeciucha), którego stworzył system. Ton historyjek jest lekki i żartobliwy, jednak jak się można domyślać, konsekwencje istnienia Skrzeciuchów w przestrzeli społecznej były znaczące, a skutki widać nawet dziś. 












Dobry den

J.Medek

Mando 2025



Skrzeciuchy

V.Havel, R.Bączkowski

Stara Szkoła 2020

wiek: 12+