Wydawało się, że wraz z oświeceniem i postępem technologicznym ludzkość dojrzeje i przestanie „bawić się w wojny”. A jednak obecnie mamy rok 2026, uczymy się sygnałów alarmowych, znów budujemy schrony i produkujemy miny. Marzenie o zmądrzeniu ludzkości wraz z postępem niestety okazuje się utopią.
W książce „Wojny” B.Janiszewski i M.Skorwider ze swadą i pewną
dozą humoru opowiadają o tych dawnych i nowszych wojnach. Zaczynają historią o
wojnie trojańskiej (wojna o kobietę, ale za pewne nie tylko), następnie mamy opowieść
o dość kuriozalnej wojnie futbolowej, La Tomatinie, Zimnej Wojnie, wojnie
hybrydowej, 6-dniowej, wojnach gangów, cyberwojnach, itp.
A w jakiej wojnie obecnie bierzemy udział? Z pewnością w hybrydowej. Na poziomie mikro - każdy ma też swoją wojnę pokoleń (bardzo zresztą zabawnie przez autorów przedstawioną). Ciekawa jest historia wojny futbolowej czyli opowieści o tym, jak niewiele trzeba by zginęło 2 tys. ludzi a konflikt i tak nie został rozwiązany.
Mimo wszystko, choć wojny i tak będą, warto walczyć
(starać się) o pokój.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz