Wiosna już przyszła i niebawem będzie można spotkać pierwsze motyle. Latolistek cytrynek, rusałka admirał,
bielinek.. Rusałka brzmi jeszcze jako tako, ale wiele nazw motyli trudno
skojarzyć, może dlatego, że motyl sam w sobie to coś pięknego i
kolorowego, a zarazem niezwykle ulotnego, a te nazwy motyli jakieś takie mało poetyckie. Wszystko dlatego, że systematycy motyli (będący biologami, a nie poetami) nadali im
nazwy, które charakteryzują ich zwyczaje (gąsienice plamca agreściaka uwielbiają
liście agrestu), albo szczególny wygląd (plamiec jest cały w plamach, modraszek
cały niebieski).
Ponoć
gatunków motyli jest coraz mniej, zwłaszcza w miastach, warto więc się
przyglądać tym, które jeszcze są. Nieocenioną pomocą może być tu „Mały atlas motyli Ewy i Pawła Pawlaków”.
Tak jak w przypadku atlasu ptaków, znów mamy książkę bardzo ładną
estetycznie (motyle wyszywane, malowane akwarelą i fotografowane), przystępną
informacyjnie i potrafiącą zaciekawić. Autorzy znów skupili się na najczęściej
występujących w Polsce gatunkach, lub tych najciekawszych. Szczególne zainteresowanie wzbudził u nas cykl życia motyla (pokazany na przykładzie bardzo rzadkiego
niestety niepylaka apollo), a zwłaszcza porównanie poczwarki do nastolatka ("nic nie je, nic nie robi, tylko sobie śpi..";)
„Mały atlas motyli” potrafi zaciekawić najmłodszych, a po lekturze wszystkie te trudne nazwy motyli – przestrojnik
trawnik, rusałka ceik, mieniak tęczowiec - nie są już tak bardzo dziwne i
anonimowe.Mały atlas motyli Ewy i Pawła Pawlaków
Nasza Księgarnia 2018
Wiek: 4+
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz