Jak tak się zastanowić, skąd na naszym rynku taki boom na książki o emocjach dla dzieci, to za pewne „winni” tu są kupujący, czyli rodzice. Szukają porad, jak lepiej wychować dzieci, jak zrozumieć ich emocje, a przy okazji też i swoje własne. „Prezenty od złości” to właśnie taka książka, która chętnie przeczytają i młodsi i starsi. Bo wszystkich męczy złość i gniew; niby trochę nieładnie się gniewać, ale z drugiej strony się powinno, żeby tej złości nie tłumić.
W razie gdyby ktoś nie dotrwał do puenty tej książki, już
sam jej tytuł zachęca, by na złość spojrzeć przychylniej. Bo choć złość pochłania
bardzo dużo energii, to jest przy tym bardzo przydatna;
- sygnalizuje, że sprawa jest ważna,
– pomaga się zmobilizować i walczyć,
– dodaje energii, by pokonać strach i działać,
– informuje, że
trzeba bronić granic,
– przypomina o konieczności
zaspokojenia naturalnych potrzeb - głodu, odpoczynku, spokoju itp.
Całkiem sporo dobrych rzeczy, jak na nieproszonego gościa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz