piątek, 11 czerwca 2021

O przypadku. T.Halling, E.Eriksson “Co za szczęście!/Co za pech!”

O przypadku ciekawie się myśli, bo równie dobrze można udowodnić że jest, jak że go nie ma. Autorzy niedużej książki „Co za szczęście/Co za pech” postanowili prześledzić krótki spacer Amandy, przy okazji pokazując albo groźne sytuacje, których udało jej się (przypadkiem) uniknąć („Co za szczęście”), albo te wesołe, na które również nie trafiła („Co za pech”). Za każdym razem Amanda nie była świadoma, jakie niebezpieczeństwa/niespodzianki czekały na nią za rogiem, po prostu szła swoją drogą..

„Co za szczęście/Co za pech” to świetna książka do pomyślenia o tym, że nasze życie (i różne wydarzenia które nam się zdarzają) są jedną z kilku równoległych możliwych ścieżek życiowych (trochę jak w „Przypadku” Kieślowskiego, gdzie reżyser pokazuje różne trajektorie losu B.Lindy w zależności od tego, czy aktor zdąży wsiąść do pociągu, czy też na niego się spóźni).

I cóż, w życiu zwykle zawsze może być lepiej, albo gorzej, a zwykle jest tak jak w spacerze Amandy – po prostu idziemy i nic się nie dzieje. I tak też jest dobrze😉

Książka niestety od dawna nie jest dostępna w sprzedaży, przydałoby się jej wznowienie, zamiast drukowania kolejnej identycznej książki o ekologii/tolerancji/superdziewczynkach itp. Te tematy są oczywiście ważne, ale w kółko wałkowane tematy przestają robić wrażenie na dzieciach i zniechęcają do czytania
















Co za szczęście!/Co za pech!

T.Halling, E.Eriksson

EneDueRabe 2010

Wiek: 6+


wtorek, 8 czerwca 2021

Nocne rozmowy o życiu („Powiedział Księżyc” H.Sienkiewicz-Więcław, E.Pazyna)

- „Pytasz, Mysz-Onie, czy udało im się zrealizować marzenia? Tego nie wiem. Ale wiem, że marzenia są równie ważne jak codzienność.”

Podobno przeczytanie kilku stron przed snem pomaga łatwiej zasnąć. Z pewnością czytanie książek uspokaja i wycisza, pomaga ułożyć wszystkie wrażenia z dnia. „Powiedział księżyc” H.Sienkiewicz-Więcław to jedna z tych książek, które z pewnością wyciszają, dobrze jednak też zastanowić się nad nimi głębiej.

Już na początku największe wrażenie w ksiażce robią witrażowe ilustracje Ewy Pazyny. To właśnie z ich powodu trudno przejść koło książki obojętnie. Witrażowe, bo wokół soczystych kolorów jest mnóstwo czerni, ale nic dziwnego, skoro „akcja” książki dzieje się w nocy. To właśnie wtedy Księżyc rozmawia ze swoim przyjacielem Mysz-Onem. A jak to zwykle z nocnymi rozmowami bywa, przyjaciele poruszają same ważne tematy; o tym, jak ważne są marzenia, cieszenie się chwilą, dostrzeganie cudów przyrody itd. W książce można znaleźć sporo mądrych życiowych sentencji, jednak dzięki krótkim historyjkom (i fantastycznym ilustracjom), jest szansa że czytelnik zatrzyma się przy nich na dłużej.

Dobra książka dla dzieci i dla dorosłych też.













Powiedział Księżyc

H.Sienkiewicz-Więcław, E.Pazyna

Cogito 2020

Wiek: 6+


niedziela, 6 czerwca 2021

Wojenne komiksy historyczne dla (nieco starszych) dzieci. "Punkt zwrotny. Lądowanie w Normandii", „Koniec imperium. Bitwa o Midway”, „Do ostatniej krwi. Bitwa o Guadalcanal”

Wojenne książki nie są obecnie w wydawniczej modzie jeśli chodzi o literaturę dziecięcą, jednak już nawet całkiem małe dzieci w wojnę się bawią, a te starsze, cóż, grają w komputerowe gry w zabijanie, na mody się nie oglądając.

Dziś kilka wojennych komiksów historycznych, wydanych przed laty przez wyd. Astra. W sumie ukazało się ich 6 – Bitwa o Midway, Guadalcanal, Ardeny, Ivo Jimę, Atak na Pearl Harbour i Lądowanie w Normandii. Wszystkie komiksy są barwnie i żywo zilustrowane, nie epatują specjalnie przemocą (a przynajmniej nie bardziej niż gry komputerowe), każda opowieść jest poprzedzona i zakończona wstawką historyczną. Mojemu 10-letniemu fanowi okrętów najbardziej spodobała się Bitwa o Midway, jednak wszystkie komiksy można podrzucić miłośnikowi historii – i militariów.







































Koniec imperium. Bitwa o Midway

White, Erskine, Elson

Atra Kraków 2009

Wiek: 10+


wtorek, 1 czerwca 2021

C.Gil, E.Odriozola „O księżniczce, która bez przerwy ziewała”

Pewna księżniczka co dzień od rana ziewała. Nie pomagał dłuższy sen, wymyślne jedzenie i wzywanie doktorów.. Sytuacja była groźna, bo jak wiadomo ziewanie jest zaraźliwe. .Na szczęście pewnego dnia problem niespodziewanie zniknął.

Treść książki „O księżniczce..” nie jest specjalnie zaskakująca dla dzieciaków. One dobrze wiedzą, że 1000 razy lepszy od komputera, od książki i od wymyślnej zabawki jest po prostu …. towarzysz do zabawy w podobnym wieku. To chyba znak współczesności, że o ile telefon/zabawkę/komputer da się po prostu kupić, o tyle o kolegę do zabawy jest czasem niesamowicie trudno. Nie pomoże wchodzenie na allegro, w zasadzie nawet sami rodzice nie zawsze mogą pomóc, bo dziecko po prosu samo musi się z kimś zaprzyjaźnić.

W książce szczególne są ilustracje; twarze ludzi monumentalne i pozbawione mimiki (trochę jak marmurowe – znudzone - posągi), a tkaniny i tło kolorowe i wzorzyste.


















O księżniczce, która bez przerwy ziewała

C.Gil, E.Odriozola

Tako 2011

Wiek: 3+


poniedziałek, 31 maja 2021

T.i E.Fan, „The Night Gardener”

Podobno koniec maja to najbardziej zielony czas w roku; trwa wysoka, liście soczyste, a jak spojrzeć w górę potężnych drzew można wyobrazić sobie całe tajemnicze królestwa. Autorzy książki „The Night Gardener” też pewnie lubili się przyglądać drzewom, bo stworzyli książkę o tym, jak przeróżne kształty mogą one przybierać.

Opowieść jest niestety bardziej zwyczajna niż się można spodziewać po dość intrygujących ilustracjach, z drugiej jednak strony pokazuje, jak bardzo ludzie tęsknią za tajemnicą i niezwykłością (wśród prozy zwykłego, sennego miasteczka). Czasem niewiele trzeba, by obudzić wyobraźnię.























The Night Gardener

T.i E.Fan

Frances Lincoln 2017

Wiek: 3+


środa, 26 maja 2021

O obcości/emigracji. S.Tan „Przybysz”

 Gdy kilka lat temu zachwycałam się książkami „Zgubione znalezione” i „Regulamin na lato”, „Przybysz” nie wzbudził mojego zainteresowania. Narracja jest tu inna, mocno skondensowana w obrazie, trzeba czujnie wpatrywać się we wszystkie małe kwadraciki, niby komiksowe, ale całkiem pozbawione słów. "Przybysza" jednak warto przeczytać, ale lepiej nie porównywać go do pozostałych książek S.Tana.

Nie przypadkowo w książce nie ma słów. Emigrant, bo to on jest tytułowym Przybyszem, nie rozumie przecież często nic z tego co się mówi w kraju do którego wyemigrował. Wszystko jest obce, egzotyczne i niezrozumiałe. Fabuła "Przybysza" nie jest jakoś zaskakująca; nietrudno sobie wyobrazić możliwe motywy skłaniające do emigracji, smutek rozstania z rodzina, trudności ze znalezieniem pracy w nowym miejscu. To co najbardziej interesujące w „Przybyszu” to sposób, w jaki Tan ukazuje całą obcość i egzotykę nowej ojczyzny Przybysza; dziwne zwierzęta, kompletnie inne jedzenie, niezrozumiale litery i urządzenia. Nie wiadomo jak znaleźć klucz do tej nowej rzeczywistości, ale Przybyszowi w końcu się to udaje. Znajduje takich samych przybyszów jak on sam, sprowadza rodzinę i ma swój nowy dom.

Znaczące jest zakończenie książki. Córka Przybysza po przybyciu do nowego kraju bardzo szybko adaptuje się do nowych warunków i to ona będzie pełnoprawnym obywatelem nowego kraju, podczas gdy jej rodzice na zawsze pozostaną Przybyszami.

Sądzę, że książka największe wrażenie zrobi na tych, którzy sami są emigrantami.Emigracja w zasadzie jest wpisana w dzieje ludzkości i nie ma epoki, gdzie ktoś nie opuszczałby swojej ojczyzny na zawsze - z różnych zresztą powodów. "Przbysz" opisuje emigrację trochę jednostronnie; pomija tą zarobkową nie ma też u niego miejsca na nostalgię za dawnym krajem. Niezależnie od motywów emigracji, obcość to coś z czym każdy emigrant się musi zmierzyć i na tym pewnie najbardziej zależało autorowi.

Jak zawsze niesamowite są ilustracje Tana – tym razem tylko jakby naszkicowane, ale oddające cały dramatyzm sytuacji, pokazujące wszystkie wymiary obcości w nowym otoczeniu (trochę jakby z innej planety). Osobiście podobały mi się różne dziwne stworzenia, jakby prosto wyjęte z obrazów H.Boscha, jeszcze potęgujące wrażenie obcości. 

W czasach zwiększonych migracji ludzkości „Przybysz” jest ważną lektura; ci którzy nie wyemigrowali mogą sobie wyobrazić co czują ci, którzy zostali do tego zmuszeni (lub taki był ich wybór).




















Przybysz

S.Tan

Kultura Gniewu 2015

Wiek: 14+


poniedziałek, 24 maja 2021

Historia pewnej miłości. Flix, „Powiedz coś”

 „każde słowo rodzi coś nowego.

każde milczenie trochę zabija.”


Podobno wiele par dopiero na wspólnej terapii dowiaduje się, że trzeba ze sobą rozmawiać. Okazuje się, że choć ludzie umieją obsługiwać coraz bardziej zaawansowane technologie, ale jeśli chodzi o komunikację międzyludzką, jako ludzkość nie stoimy zbyt wysoko.

Przekonał się o tym też Felix, bohater książki „Powiedz coś”. Przez całą (dość krótką) książkę analizuje swój prawie 5-letni związek z Sophie. Czytelnik już na starcie dowiaduje się, że związek się rozpadł i wraz z autorem zastanawia się, co poszło nie tak..

Konkluzją tej mimo wszystko pogodnej książki i autorefleksji autora jest w zasadzie sam tytuł książki - powiedz coś. Okazuje się, że w każdym związku lepiej ani nie mówić za dużo, ani za mało. Trzeba mówić tyle ile trzeba, a Felix niestety zaciskał zęby jak mu się coś nie odpowiadało i nie mówił nic. Bardziej adekwatny do treści wydaje się jednak tytuł oryginalny książki (Sag Was), sugerujący, nie jak w języku polskim, żeby powiedzieć cokolwiek, tylko żeby powiedzieć „Co” (w domyśle, o co właściwie chodzi?) Dużą zaletą komiksu jest spory dystans i humor autora, przez co nie jest to komiks ponury ani ciężki i w zasadzie kończy się dobrze.

Polecamy wszystkim (raczej dorosłym) lubiącym komiksy i książki obyczajowe.

 
















Powiedz coś (Sag Was)

Flix

Timof 2013