Niesamowita książka dla dzieci (i nie tylko), o nieuleczalnej chorobie i śmierci. Choć słowo „śmierć”, „umarł” nie są zbyt lubiane w przestrzeni medialnej, każdy gdzieś z tyłu głowy wie, że śmierć jest, choć najlepiej póki co o tym nie myśleć.
C.-E. Schmidt podchodzi do tematu poważnie, a zarazem trochę z
humorem, dzięki czemu z powodzeniem rozładowuje ciężar tematu. 10-letni Oskar
jest chory na raka i to w dodatku nieuleczalnie. Jego rodzice nie potrafią z nim o tym
rozmawiać, na szczęście jest ciocia Róża. Nie tylko nie boi się rozmawiać o
śmierci, ale postara się również o to, by chłopiec nie bał się nieuniknionego
końca, a jego ostatnie dni były na tyle dobre, na ile się da.
Bardzo dobry jest styl autora. Unika frazesów, choć co jakiś
czas czytelnik natyka się na głęboką myśl, dotyczącą oczywiście spraw
ostatecznych. Aby oswoić pustkę i grozę nieuniknionego końca, pani Róża
proponuje Oskarowi by zaprzyjaźnił się z Panem Bogiem i pisał do niego listy.
Czy ta forma spodoba się osobom, które Boga nie znają? Książka jest adresowana
do młodszych dzieci, które zwykle względem Boga uprzedzeń nie mają. „Oskar i
pani Róża” niesie natomiast coś bezcennego – pociechę, pogodzenie się z losem,
a także – naukę jak cieszyć się każdą chwilą nawet krótkiego życia.
"Oskar i pani Róża", to piękna książka. Bywa lekturą szkolną,
ale polecam ją każdemu.
„(…) Im bardziej się człowiek starzeje, tym większym
smakiem musi się wykazać, żeby docenić życie. Musi być wyrafinowany, stać się
po trosze artystą(…)”
Oskar i pani Róża
C.-E.Schmidt
Znak 2023
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz