sobota, 13 marca 2021

W.Mikołuszko, T.Samojlik „Z tatą w przyrodę”

Pandemia zmusza/zachęca do eksploracji naszej rodzimej przyrody. Nie pojedziemy głaskać magotów na Gibraltarze, ale … można poszukać żab w najbliższym zbiorniku wodnym, wypatrywać ptaków w pobliskim parku, obserwować pająki, biedronki i chruściki. Świetną inspiracją do takich wycieczek jest książka W.Mikołuszko „Z tatą w przyrodę”. Autor bardzo przekonująco opisuje wyprawy do lasu/na łakę/nad rzekę ze swoimi dziećmi, i pokazuje, że przyroda może być autentycznie ciekawa, nie tylko dla dorosłych. Książkowe dialogi i sytuacje wydają się bardzo realistyczne, z książki zaś dowiedzą się wielu nowych rzeczy nie tylko dzieci ale też dorośli (np. co to jest mikoryza, kuźnia dzięcioła, jak zrobić „dziką” zupę z żołędzi, które leśne owoce są trujące, jakie są w Polsce rodzaje biedronek itp.)

Dużym atutem książki są też humorystyczne ilustracje T.Samojlika, specjalizującego się w przyrodniczych komiksach dla dzieci.












Pytania prosto od dzieci

„Z tatą w przyrodę” to już trzecia książka duetu Mikołuszko+Samojlik. Wcześniej ukazały się części „Tato, a dlaczego?” oraz „Tato, a po co?”, mniej skupiające się na samej przyrodzie, a bardziej dotyczące różnych zagadnień życia (co to są piegi? ,dlaczego mleko jest białe, dlaczego bańki mydlane są okrągłe, dlaczego wszystko stygnie, czy ważki gryzą, jak szybko rosną drożdże itd.) Znów mamy wesołe dialogi między rodzeństwem Idą i Kacprem a Tatą, choć postaci na ilustracjach Samojlika są tym razem trochę uproszczone a przez to mniej interesujące. Jednak również i te części polecamy wszystkim dzieciom ciekawym życia wokół nich.

Mój 10-latek przeczytał wszystkie części z zainteresowaniem i poleca!


























Z tatą w przyrodę

W.Mikołuszko

Multico 2015

Wiek: 8+


wtorek, 9 marca 2021

V.Jamieson „Roller Girl”

Astrid, 12-letnia bohaterka komiksu „Roller Girl”, nie znosi zakupów, różu, chodzi tylko w czarnych ubraniach i - kocha rolki. Zafascynowała się rolkami do tego stopnia, że zapisała się do drużyny starszych dziewczyn - wrotkarek. Początki są trudne, a nawet bardzo trudne, rolki wymagają koordynacji ruchów, w dodatku drużyny grają w turniejach, które wymagają waleczności i bojowego ducha, ale Astrid to odpowiada. Najtrudniejsze w tym wszystkim okazuje się to, że jej najbliższa przyjaciółka nie podziela tej pasji, wybiera balet, i ich drogi zaczynają się rozchodzić…

Komiks "Roller Girl" jest świetnie napisany, z humorem, ilustracje w sam raz. Choć u Astrid co rusz pojawiają się dymelaty związane z tym na czym właściwie polega przyjaźń, równolegle ważnym wątkiem jest sport, treningi, nie poddawanie się porażkom, wytrwałość itp. Dzięki temu, jest to „lżejsza” książka niż inny komiks o dziewczyńskich przyjaźniach „Prawdziwe przyjaciółki”.

Polecamy dziewczynkom 10+ (choć być może chłopców zainteresuje też), zwłaszcza tym, które lubią sportową rywalizację.














 




Roller Girl. Dziewczyna z pasją

V.Jamieson

K.E.Liber 2020

Wiek: 9+


niedziela, 7 marca 2021

Khoa Le „Tajemnicze księżniczki”

Niedawno wpadła nam w ręce kolejna książka wietnamskiej autorki Khoa Le, a mianowicie „Tajemnicze księżniczki”. Moja 6-tka uwielbia oglądać i rysować królewny, więc do „Tajemniczych księżniczek” trzeba było zajrzeć😉 Kto zna już „Miodunkę” czy „Kopciuszka” ten wie, że Khoa Le ilustruje kolorowo i baśniowo, w nie do końca disneyowskim stylu, dużo tu kwiatów, roślin, potęgi przyrody. Tak jest też i tym razem, zwłaszcza że każda z tytułowych księżniczek prezentuje inny żywioł i potęgę – Marina to morze, Gea ziemia, Flora kwiaty itd. 

Sama historia o księżniczkach nie jest jednak jak dla mnie zbyt przekonująca – w skrócie chodzi o to, że ostatnia siostra zamienia się w ziejącego ogniem smoka dlatego, że na świecie jest tyle niegrzecznych dzieci. Cóż, dzieci bywają niegrzeczne i często mają ku temu powody, czasem wynika to z nudów, a czasem z rodzinnych dramatów, źle jest wszystkie przypadki generalizować i wrzucać do jednego worka.

Jednak ilustracje w „Księżniczkach” bardziej przypadły mi do gustu niż te w „Kopciuszku”; w tym ostatnim przeważa zimna kolorystyka i balowa estetyka, zaś „Księżniczki” są zilustrowane bardziej różnorodnie.





















Tajemnicze księżniczki

Khoa Le

Olesiejuk 2017

Wiek: 3+


piątek, 5 marca 2021

Western o fizjologii. M.Rezkova, „Książka o kupie: epicka podróż przez ludzki układ pokarmowy”

Pewnie tylko Czesi mogli wpaść na pomysł, by w książce o kupie umieścić szczyty gór i stare ryciny z Indianami. Jak się jednak głębiej zastanowić, cały proces trawienia u ludzi czy zwierząt jest niezwykły; wystarczy tylko zjeść i wydalić, a cała reszta „robi się sama”, sterowana przez wewnętrzny komputer, który zaprojektował Mądry Manitou.

O czym jest ta książka można już wydedukować z samego tytułu, istotne jest natomiast, że podtytuł „epicka” nie jest w tym wypadku naciągany. Autorzy opisując perypetie małego lentilka (albo mms’a dla niewtajemniczonych) - oczywiście w kowbojskim kapeluszu - na każdym kroku podkreślają, jak bardzo każdy etap trawienia jest przemyślany, nieprzypadkowy i pełen dramaturgii – dosłownie jak w westernie. Początkowo lentilek obawia się wielkich zębów Siedzącego Byka, potem musi zapoznać się z migdałkami, następnie z wąską czeluścią przełyku by w końcu wpaść do żołądka i tam spotkać Bułę. Obserwując tą jego podróż w nieznane, autorzy mimochodem zapoznają czytelnika z bardziej specjalistycznym nazewnictwem jak analgetyki (działające przeciwbólowo enzymy w jamie ustnej), pepsyny rozkładające pożywienie na polipeptydy, jelito kręte, jelito czcze itd. Tych nazw nie ma jednak dużo, (by przypadkiem książka nie zamieniła się w encyklopedię), bo przecież to jest western. Po tym jak główny bohater w końcu szczęśliwie opuści jelito grube, w książce znajdziemy krótką opowieść o bitwach bakterii i o kupach jako takich.

Ilustracje w „Książce..” są równie interesujące jak w innej książce tych samych autorów („Nie bój się..”) ale narracja jest tu całkowicie inna. Western jako sposób na opowieść o trawieniu bardzo dobrze się sprawdza, mój 10-letni syn też czytał i poleca😉





















Zjedz to sam

Wydana kilka lat temu książka „Zjedz to sam” A.i D.Mizielińskich również opowiada o układzie pokarmowym człowieka, ale już w sposób bardziej tradycyjny, choć jak to zawsze u Mizielińskich, wizualnie wszystko jest bardzo atrakcyjne. Już w wyklejce książki mamy wielkie zbliżenie jamy ustnej, potem po kolei jest język (kubki smakowe), przełyk (dwie dziurki), żołądek, wątroba i jelita. W tej książce znajdziemy więcej pojęć naukowych, stąd jest to pozycja, którą można podsunąć starszym uczniom szkoły podstawowej, lub ewentualnie młodszym dzieciom zainteresowanym tematem.
















Książka o kupie: epicka podróż przez ludzki układ pokarmowy

M.Rezkova, L.Urbanek, J.Kase

Nasza Księgarnia 2020

Wiek: 9+

 

 

Zjedz to sam

A.i D.Mizielińscy

Znak 2012

Wiek: 9+


środa, 3 marca 2021

M.Strzałkowska, A.Andrzejewska, A.Pilichowski-Ragno „Alfabet z obrazkami”

A.Pilichowski-Ragno to polski artysta i fotografik, znany lepiej jednak głównie koneserom. Współnie z A.Andrzejewską jest on także autorem ilustracji do kilku książek dla dzieci. Dziś na blogu przegląd najciekawszych.

Książkowe alfabety bywają intrygujące same w sobie. Do dziś jeden z moich ulubionych to ten autorstwa A.Juszczak. „Alfabet z obrazkami”M.Strzałkowskiej z ilustracjami A.Andrzejewskiej i A.Pilichowskiego-Regno również przyciąga uwagę – można tu znaleźć rozmaite przykłady metaloplastyki i fantazyjnych kolaży, oraz bez końca podziwiać wyobraźnię i umiejętności autorów. Kolaże to świety przykład także na modne ostatnio (i konieczne) wykorzystanie surowców wtórnych oraz pomysłów, jak zrobić coś z niczego.

Książkę odkryłam podczas jednej z wizyt w bibliotece, została wydana dobre kilkanaście lat temu i teraz niestety trudno ją dostać.


















We współpracy z A.Zelichowską Andrzejewska i Pilichowski-Ragno stworzyli ilustrację do książki „Alojzy kot w podróży” R.Jędrzejewskiej-Wróbel. Nie znajdziemy tu (niestety) żadnej metaloplastyki, ale jest za to cala galeria kotów – maskotek. Kot Alojzy lubi podróżować, i jak na turystę przystało robi sobie zdjęcia w różnych miejscach, co daje efekt szczególny, trochę taki jak pamiętne krasnale z filmu „Amelia”. Tą dobrze napisaną książeczkę polecamy wszystkim małym wielbicielom kotów i oczywiście wszelakich podróży😉



















Kolejna książka zilustrowana przez Andrzejewską i Pilichowskiego to „Jak Stańczyk z dworzan zażartował” A.Chachulskiej. Jest to jedna z części serii „Legendy wawelskie” (na blogu była już opowieść o wawelskiej głowie i krakowskim alchemiku), mającej przybliżać dzieciom ważne postaci i zabytki Krakowa. I rzeczywiście, w tej części znajdziemy i zamkowy dziedziniec z krużgankami i krakowski rynek (oczywiście z Sukiennicami), a wszędzie biegają kolażowe, małe postaci ubrane w fantazyjne stroje z epoki. Książka jest dość dużego formatu (jak wszystkie części z serii), ale za to ilustracje są wyraźne i dobrze się je ogląda.
















Na koniec jeszcze jeden efekt współpracy Andrzejewskiej, Pilichowskiego i Strzałkowskiej czyli „Zaczarowane obrazki”. Oprócz drewniano-metalowych konstrukcji (Praptaki), znajdziemy tu też egipskie wycinanki, maski z recyklingu, bohaterów bajek, duchy i czarownice, a nawet warzywny pejzaż. Trochę trudno szuka się małych śrubek czy guzików w stosie różnego „żelastwa”, mojej 6-letniej córce najbardziej podobały się postaci bajkowe, egipskie koty i wyszukiwanie kształtów cieni. Trzeba przyznać, że wyobraźnia autorów zdaje się nie mieć granic, ze stosów niepotrzebnych rzeczy potrafią wyczarować niesamowite kształty.


















Alfabet z obrazkami

M.Strzałkowska, A.Andrzejewska, A.Pilichowski-Ragno

Nowa Era 2006

Wiek: 3+

 

Alojzy kot w podrozy

R.Jedrzejewska-Wróbel, z A.Zelichowska, A.Andrzejewska, A. Pilichowski-Ragno

Media Rodzina 2017

Wiek 4+

 

Jak Stańczyk z dworzan zażartował

A.Chachulska, A.Andrzejewska, A. Pilichowski-Ragno

Zamek Królewski na Wawelu 2013

Wiek: 4+

 

Zaczarowane obrazki

M.Strzałkowska, A.Andrzejewska, A. Pilichowski-Ragno

Nowa Era 2018

Wiek: 5+


poniedziałek, 1 marca 2021

A.Frankel, “Nocnik nad nocnikami” (książka do pakietu z nocnikiem;)

Oglądając wydaną 20 lat temu książeczkę A.Frankel „Nocnik nad nocnikami” trudno się nie oprzeć wrażeniu, ile zmieniło się na rynku książki dziecięcej przez ten czas. Przybyło pozycji świetnych graficznie i edytorsko, ale wciąż mało jest takich książeczek jak ta – prostych i pełnych ciepła, ( nieodparcie kojarzącego się z tym matczynym), a zarazem niepozbawionych pewnej finezji.

 Już na starcie książki mamy stronę pełną różowych kwiatów i ten kwiatowy motyw pojawia się też na kolejnych stronach – jest to przecież deseń sukni matki. Jak można się domyśleć z tytułu, książka opowiada o rozstaniu z pieluszką i nauką korzystania z nocnika, ale na ilustracjach widać o wiele więcej – bliskość między matką i dzieckiem, którż symbolizuje deseń sukni, miłość  i  życie (tyle kolorowych stron!)

Warto zajrzeć też do wstępu autorki – nauka posługiwania się nocnikiem jest czasem żmudnym procesem, ale zarazem ważnym krokiem ku samodzielności i warto, by przebiegał on w dobrej atmosferze co, jak każdy rodzic wie, nie zawsze jest łatwe.

Ksiażka jest dedykowana maluszkom, ale nawet mój 3-latek lubił do niej zaglądać. Dobrze, że nakład książki jest wciąż wznawiany, jest to świetna książka, którą warto czytać maluszkom już podczas pierwszych chwil odstawiania pieluszki - i podarować w pakiecie razem z nocnikiem;)

Książka została wydana w dwóch wersjach, jedna dla dziewczynek druga dla chłopców.

















Nocnik nad nocnikami. Chłopiec

A.Frankel

Nisza 2015

Wiek: 1+