poniedziałek, 7 listopada 2016

A. Moller, "Jak przetrwasz mroźną zimę, kopciuszku?"

Lato niestety jest już tylko wspomnieniem, nastała jesień i zwierzęta muszą się bardziej natrudzić, aby znaleźć pożywienie. O tym, co ptaki jedzą zimą, można przeczytać w ciekawie zilustrowanej książce Anne Moller "Jak przetrwasz mroźną zimę, kopciuszku?" Tytułowy kopciuszek to nie dziewczynka z popularnej bajki, ale mały szary ptak z rudym ogonkiem (całkiem częsty mieszkaniec również miast). W opowieści Moller kopciuszek nie zdążył wraz z kolegami odlecieć na zimę do ciepłych krajów i musi jakoś sobie poradzić ze zdobywaniem pożywienia w zimie. Po kolei spotyka różne zwierzątka – sikorki, sarenkę, dzika – i od każdego dowiaduje się czegoś nowego o tym, skąd można zdobyć pożywienie o tej chłodnej porze roku. 
Ilustracje w książce przyjemnie się ogląda; są dość realistyczne, ale przy tym wciąż dobrze się wpisują w atmosferę opowiadania.












 


 Moller równie interesująco zilustrowała też inną książkę o zwierzętach, tym razem o owadach "Jak owady troszczą się o swoje dzieci". Jest to już książka stricte edukacyjna bez żadnej fabuły, jednak i tu ilustracje przykuwają uwagę. Pewnie nawet nie każdy dorosły zdaje sobie sprawę, jak bardzo pomysłowe bywają owady w szukaniu i budowaniu miejsca na znoszenie jaj. W książce można znaleźć np. ilustrowany opis jak chrabąszcz tutkarz zwija liść w rulonik, czy też jak żuk poświętnik lepi swoją kulę.

















 

Tytuł: Jak przetrwasz mroźną zimę, kopciuszku?
Autor: Anne Moller
Wydawnictwo: Multico 2007
Wiek: 3+

Tytuł: "Jak owady troszczą się o swoje dzieci"
Autor: Anne Moller
Wydawnictwo: Multico 2007
Wiek: 4+

piątek, 4 listopada 2016

"Super zwierzaki", "Dlaczego? Dlatego!"

To nie jest książka o miłych zwierzątkach, to książka o super zwierzakach!:)
Każde ze zwierząt wymienionych w książce ma nadzwyczajne cechy i umiejętności, których nie mają pozostałe. Jakie zwierzę najszybciej biega? Które ma największe zęby? Kto jest największym drapieżnikiem na świecie? O tym wszystkim, a także o wielu innych faktach z życia zwierząt można przeczytać w książce "Superzwierzaki". Żarłacz biały, nosorożec, skorpion czy pirania – każde z nich posiada szczególne cechy, o których nawet nie każdy dorosły wie. Płetwal błękitny potrafi wydać z siebie dźwięk o mocy startującej rakiety, skorpion z daleka wyczuwa ofiarą wyczuwając wibracje w podłożu, a lis ma tak świetny węch, że wyczuje ją nawet pod metrową warstwą śniegu. Oprócz tego zwierzęta miewają swoje super przysmaki, super sztuczki, super wyzwania i.....super wady.
W systematyzacji wiedzy pomagają tabelki umieszczone obok każdego zwierzątka – jeden rzut oka i już wiadomo kto waży pół tony, a kto ma długość 30 cm (czyli tyle ile ta książka..;)
Ilustracje w książce równie dynamiczne jak treść (i trochę groźne też;)
Książka dla wszystkich lubiących zwierzęta oraz różne super moce (przedszkolaki i trochę starsi;)





 














Równie dynamiczne, choć juz nie tak groźne, są zwierzęta w książce Wojtka Łuszczykiewicza "Dlaczego? Dlatego!". Ta książeczka to zbiór rymowanych zwierzęcych zagadek, wcale nie tak łatwych do odgadnięcia. Sam autor udziela żartobliwych odpowiedzi na zagadki, bawiąc się przy tym w grę słów, zostawiając rodzicom trud znalezienia prawdziwej odpowiedzi oraz wyjaśnienia, dlaczego autor napisał to, co napisał..

"W pokoju, na oknie, na skraju zasłonki

spotkały się dwa pająki.
- Wie pan, martwię się trochę o dzieci.
Przez cały dzień siedzą w sieci!"

















Tytuł: Super zwierzaki
Autor: Raphael Martin, il. Guillaume Plantevin
Wydawnictwo: Babaryba 2016
Wiek: 3+


 
Tytuł: Dlaczego? Dlatego!
Autor: Wojtek Łuszczykiewicz, il. Piotr Wadowski
Wydawnictwo: Muza 2015
Wiek: 4+

środa, 2 listopada 2016

Asa Lind, "Chusta babci" i "Piaskowy Wilk"

U Asy Lind akcja dzieje się nieśpiesznie, właściwie od samej akcji ważniejsze są myśli. Jest dużo czasu na myślenie, rozmawianie, zastanawianie się. Czas płynie wolniej, ale tak jakoś bardziej znacząco.
"Chusta babci" opowiada o sytuacji właściwie dość prozaicznej; dwójka dzieci szuka miejsca do spokojnej rozmowy w domu pełnym ludzi, chowają się wreszcie w łazience, ale i stąd w końcu muszą wyjść. Z pomocą przychodzi im chusta babci, która działa jak namiot, sama zaś babcia pilnuje, aby nikt wnukom nie przeszkadzał w rozmawianiu i myśleniu. A przemyśleć trzeba dużo, bo babcia niedawno wróciła ze szpitala i nie wiadomo, jak długo będzie żyć. Starsi nie mają czasu z dziećmi o tym porozmawiać, ale one, owszem, i tak o tym myślą i muszą się jakoś z tym oswoić.
Ilustracje Joanny Hellgren zapadają w pamięć, a wraz z nimi bajecznie kolorowy świat pod chustą babci.
















Asa Lind głównie jednak jest znana jako autorka opowiadań o "Piaskowym Wilku". W tej książce ilustracje Kristiny Digman są już dość skromne, ale to nie obrazki są tu najważniejsze, lecz treść. "Piaskowy Wilk" to już klasyka, ale bynajmniej nieprzereklamowana, choć z pewnością trzeba trafić w wiek dziecka (ok. 5 lat). W "Piaskowym Wilku" tak jak i w "Chuście.." nie dzieje się aż tak dużo, ot zwykłe życie dziewczynki Karusi, która ma swoje radości i zmartwienia. Oczywiście to wszystko nie jest aż tak bardzo zwyczajne, bo pewnego dnia na plaży spotyka Piaskowego Wilka, który od tej pory będzie jej przyjacielem. Piaskowy Wilk nie jest zwykłym wilkiem, bo jest zrobiony cały z piasku, ale najbardziej czarodziejskie w książce są rozmowy jakie prowadzi on z Karusią; o tym, gdzie była zanim pojawiła się u swojej mamy w brzuchu, o kometach, o tym, że każdy chce się czuć potrzebny. Takiego przyjaciela jak Piaskowy Wilk chciałoby mieć każde dziecko – zawsze ma czas na zabawę, kiedy trzeba pomaga zmierzyć się z rozmaitymi trudnościami i wszystko tak świetnie umie wyjaśnić..
Dobrze napisana i bardzo mądra książka o różnych ważnych i mniej ważnych sprawach. 












Tytuł: Chusta babci
Autor: Asa Lind, il. Joanna Hellgren
Wydawnictwo: Zakamarki 2013
Wiek: 4+



Tytuł: Piaskowy Wilk
Autor: Asa Lind, il. Kristina Digman
Wydawnictwo: Zakamarki 2008
Wiek: 5+

poniedziałek, 31 października 2016

Powrót do przeszłości. "Projekt Breslau"

5kropek to blog o książkach obrazkowych, ale dziś wyjątkowo będzie o książce, w której nie ma ani jednego obrazka, z wyjątkiem mapy miasta i miniatur kilku zabytków. Książka opowiada jednak o mieście w którym mieszkam, więc jest sentyment do miejsca akcji;)
Wrocław, czyli przedwojenne Breslau, od całkiem niedawna jest znów miastem polskim; do 1945 przez kilka stuleci mieszkali tu głównie Niemcy i to oni w dużym stopniu nadali mu współczesny kształt (rozmieszczenie przestrzenne głównych ulic, parków, budynków reprezentacyjnych). Przechadzając się po ulicach i oglądając np. bardzo nieliczne już pozostałości napisów w j. niemieckim można się tylko domyślać, jak kiedyś wyglądało tu życie. Wraz z upadkiem Festung Breslau wiele dokumentów bezpowrotnie zniknęło, a nowi osiedleńcy nie troszczyli się za bardzo, aby zachować ślady po dawnych mieszkańcach.

Jeśli kogoś intryguje jak mogło wyglądać życie w dawnym Wrocławiu, czy też w innym, dopiero od dość niedawna polskim mieście, warto zajrzeć do książki "Projekt Breslau". Bohaterami są co prawda gimnazjaliści, więc to do nich, jak i też do trochę młodszych jest adresowana ta książka, z drugiej jednak strony książkę dobrze się czyta i miło sobie przypomnieć, jak to jest mieć naście lat;) Sama fabuła opowiada o tym, jak kilkoro gimnazjalistów ze szkoły przy ul. Reja odkrywa w swojej szkole stary przedsionek a w nim tajemniczy kufer, który jak się okazuje, umożliwia niespodziewane podróże w czasie. Młodzi ludzie mogą się więc naocznie przekonać, jak wyglądało życie w Breslau w różnych okresach jego istnienia (wojny napoleońskie, wizyta w mieście Wilhelma II, otwarcie Hali Stulecia, noc kryształowa, bombardowanie Festung Breslau). Autorka podaje tylko tyle informacji historycznych ile jest bezwzględnie konieczne, skupiając się raczej na emocjach bohaterów, stąd podróż w czasie jest raczej lekka i przyjemna. Dodatkowo ubarwia ją wątek romantyczny w tle;)



 




 

Tytuł: Projekt Breslau
Autor: Magdalena Zarębska
Wydawnictwo: Bis 2016
Wiek: 10+














piątek, 28 października 2016

"Stłuc świnkę" i coś jeszcze

Kolejna książka o dziecięcej przyjaźni. Jak się tak zastanowić, znakomita większość książek dla dzieci jest właśnie o tym, może dlatego, że niewiele jest bardziej uniwersalnych i poruszających tematów.
"Stłuc świnkę" to jednak mało bajkowa i trochę smutna książka o przyjaźni, bo ta przyjaźń jest niezrozumiała dla otoczenia. Pewien chłopiec, na oko 5-6 letni, zaprzyjaźnia się ze swoją świnką skarbonką. Zaprzyjaźnia się szczerze, nie myśli w ogóle o monetach, które do tej skarbonki wrzuca, wręcz przeciwnie – za wszelką cenę chce ocalić świnkę przed nieuchronnym zniszczeniem.
"Stłuc świnkę" to nie tylko książka o przyjaźni, lecz także o tym, że świat dziecka i jego emocje bywają bardzo nieoczywiste dla dorosłych. Trzeba bardzo uważać, żeby nie stłuc czegoś, czego z pozoru nie widać; co wygląda jak zwykła świnka, ale może być czymś znacznie więcej.
Klimat książki świetnie oddają trochę filmowe, ale zarazem dość surowe i realistyczne ilustracje Davida Polonskego. 


 











 


Tytuł: Stłuc świnkę
Autor: Etgar Keret, il. David Polonsky
Wydawnictwo: WAB 2016
Wiek: 4+

środa, 26 października 2016

Co to, to nie! (króliczek Henio idzie do przedszkola)

Króliczek Henio nie jest ładnie ułożonym i grzecznym dzieckiem. Mówi zawsze to co myśli i na tym też polega jego urok. Jest po prostu autentyczny.
Jak wskazuje tytuł pierwszej książeczki, Henio nie chce iść do przedszkola. Mimo, że mama mówi, że jest jej dzielnym superkrólikiem, a tata zachęca do pójścia do przedszkola, mówiąc, że króliczek nauczy się tam nowych rzeczy i pozna kolegów, Henio dobrze wie, jaka jest prawda; wcale nie czuje się odważny, boi się przedszkola i nie ma ochoty opuszczać domu.
Również w kolejnej części serii "Głupi dzidziuś", Henio wcale nie ma ochoty udawać, że kocha nowego braciszka; wręcz przeciwnie - jest zły, że musi zachowywać się cicho, żeby dzidziusia nie obudzić.
W końcu jednak Henio (oczywiście autentycznie!) odkrywa przedszkole jako przyjazne miejsce dla siebie, jak też zaczyna lubić nowego braciszka. Za tę autentyczność w byciu dzieckiem – niechęć do zmian, lęk przed ciemnością i wilkami w nocy, dzieci bardzo lubią Henia. 
Przygody króliczka Henia to świetna seria książeczek o nie zawsze miłych i łatwych emocjach małych dzieci. Dużą zaletą książek są też proste ilustracje, które nie przesłaniają najważniejszego, czyli tego co CZUJE Henio.


















 







 



Tytuł: Ja nie chcę do przedszkola
Autor: Stephanie Blake
Wydawnictwo: Dwie Siostry 2014
Wiek: 3+

poniedziałek, 24 października 2016

Legendy o rycerzach

Wydaje się, że w epoce supermanów i wojowników ninja, opowieści o niesamowitych wyczynach dawnych rycerzy odeszły już do lamusa. A jednak, chłopaki wciąż z wielką ochotą słuchają o szczęku mieczy i podnoszeniu przyłbicy, choć po kilku próbach już wiem, że aby zainteresować książką konieczna jest odpowiednia narracja dostosowana do wieku (jak zresztą w przypadku każdej innej książki!) i ciekawe ilustracje.
Jedną z takich rycerskich książek, która świetnie oddaje średniowieczny klimat, nie wgłębiając się zarazem w zawiłe szczegóły historyczne, jest "Wielka księga średniowiecznych legend". Jest to zbiór najważniejszych, uproszczonych legend średniowiecznej Europy Zachodniej. Można tu znaleźć legendę niemiecką ("Pieśń o Nibelungach"), francuską ("Pieśń o Rolandzie"), czy hiszpańską ("Pieśń o Cydzie"). Akcja w opowiadaniach płynie szybko, jasno widać kto jest dobrym, a kto złym bohaterem, choć z drugiej strony poszczególne opowiadania różnią się stopniem skomplikowania fabuły. Książka zatem znakomicie się nadaje, aby już 5-latkowi opowiedzieć kim był Robin Hood, król Artur czy Rycerze Okrągłego Stołu, lecz wymagająca już więcej dojrzałości historia o Romeo i Julii, czy opowieść o Tristanie i Izoldzie musi, jak sądzę, jeszcze trochę poczekać.
Również i rodzic może coś wynieść z tej książki; ja np. mimo wielu lat edukacji w różnych szanowanych placówkach nigdy nie dowiedziałam się, co tak właściwie zaszło między Tristanem i Izoldą. Otóż teraz już wreszcie wiem:)
Ogromną zaletą "Wielkiej księgi.." są też ilustracje; kolorowe ale nie przesłodzone, dość realistyczne (a więc ciekawe dla dzieci!), oddające charakterystyczny średniowieczny styl portretowania.




















Tytuł: Wielka księga średniowiecznych legend
Autor: il. Adria Fruitos
Wydawnictwo: Media Rodzina 2008
Wiek: 5+