poniedziałek, 5 lipca 2021

M.Ducos, „Chłopiec z Wyspy”

9 letni Tymek jest rozżalony, bo starsza siostra nie chce mu się z nim bawić. Ze złości niszczy swój obrazek, a przy okazji też tapetę do której praca była przyczepiona. Ku swojemu zdziwieniu za oderwaną tapetą znajduje tajemne przejście do świata pełnego przygód, gdzie ktoś wreszcie traktuje go poważnie i po partnersku..

„Chłopiec z Wyspy” to opowiadanie raczej krótkie, ale za to z rozmachem zilustrowane przez M.Ducosa. Dopracowane ilustracje to już znak charakterystyczny wyd.Polarny Lis (więcej książek TU). Tą pełną przygód historię chętnie przeczytają 6-10 letnie dzieci, dla których ilustracje są wciąż ważnym elementem książki.



















Chłopiec z Wyspy

M.Ducos

Polarny Lis 2020

Wiek: 6+


piątek, 2 lipca 2021

3 książki z piłką nożną w tle (nie tylko dla piłkarzy). "Siri strzela gola", "Najfutbolniejsi", "Lewy. Chłopak, który zachwycił świat"

Po pierwsze – nie poddawać się

Mała Siri chciałaby grać w piłkę jak jej koledzy i zapisuje się do klubu piłkarskiego. Idzie jej różnie, właściwie raczej słabo, jednak dzięki wsparciu przyjaciół w końcu pokaże na co ją stać. Serię o Siri polecamy wszystkim przedszkolakom i nieco starszym samodzielnym w czytaniu.

















Najfutbolniejsi

Tą serię polecałam kiedyś na fb, liczy sobie już kilkanaście tomów. Akcja książki dotyczy piłki nożnej ale nie tylko. Mój 9-latek, choć piłki specjalnie nie lubi, całą serię szybko przeczytał. Polecamy dzieciom 9+ do samodzielnego czytania – mamy tu sporo dialogów i duże ilustracje, więc lektura idzie sprawnie;)














L jak Lewandowski

Jak by nie było, Euro to także pokazy gry najlepszych piłkarzy świata. Wreszcie można zobaczyć w akcji takie gwiazdy piłki jak Ronaldo, Lewandowski czy Mbappe. O naszym najlepszym piłkarzu ostatniej dekady napisano już wiele książek, mojemu 11-latkowi spodobała się książka „Lewy. Chłopak, który zachwycił świat”. Znajdziemy tu wiele zdjęć, a także opis początków gry małego Roberta, jak jeszcze był zwykłym chłopakiem, który po prostu lubił kopać piłkę, a także dalsze losy jego kariery.















Siri strzela gola

T.Nopola, M.Lindman

Wilga 2014

Wiek: 4+

 

Najfutbolniejsi. Tajemnica śpiących sędziów

R.Santiago, E.Lorenzo

Adamantan 2017

Wiek: 9+

 

 

Lewy. Chłopak, który zachwycił świat

Y.Żółtowska-Darska

Burda 2016

Wiek: 9+




czwartek, 1 lipca 2021

J.Wilkoń, „Psie życie”’

Józef Wilkoń jest znany z czułego podejścia do zwierząt w swojej sztuce. Najczęściej je maluje, ale czasem również rzeźbi i w książce „Psie życie” znajdziemy wiele rzeźb właśnie psów, którym autor oddał głos w książce. Jest coś autentycznego w takich wyrzeźbionych zwierzętach, autentyczne są też kolory w książce; psie życie przecież często odbiega od kolorowych kreskówek, jest takie jak los człowieka – bardzo różnorodne, czasem po prostu szare.

„Psie życie” (a w zasadzie psi głos) to opowieść o bliskiej relacji pies-człowiek. Narrator-pies opowiada o miłości i wierności do człowieka, że lubi się bawić, a nie lubi tkwić na łańcuchu, lubi tarzać się w błocie, od słodyczy woli kość itp.

Jest coś przejmującego w tymi krótkim opowiadaniu-apelu; psy potrzebują dobrych ludzi, a ludzie potrzebują psów. Wtedy życie jest dobre.






















Psie życie

J.Wilkoń

Hokus-pokus 2011

Wiek: 4+




wtorek, 29 czerwca 2021

Gus. Najbardziej marudny pies na świecie

Dobrze jest czasem spotkać kogoś takiego jak pies Gus. Gus nie lubi głaskania, urodzin, poznawania nowych ludzi. Jego największe zainteresowania (a w zasadzie jedno) są o wiele bardziej przyziemne. Trzeba jednak przyznać, że choć wydaje się czasem egoistą, jest w tym wszystkim bardzo autentyczny co jest dużym plusem w czasach, gdzie każdy na Instagramie pokazuje 150% swojego życiowego sukcesu na plaży w Zanzibarze. Otóż Gus jest przez większą cześć czasu marudny (a może po prostu zdystansowany?) i czasem takie towarzystwo przynosi prawdziwą ulgę. W towarzystwie Gusa po prostu nic nie trzeba.

Sama książka jest jednak adresowana do dzieci 2-4 letnich, które raczej nie będą się skłaniać ku takim refleksjom jak powyższe. Gus im się spodoba (tak jak spodobał się mojemu prawie 4-latkowi), bo w książce tekstu jest mało, ilustracje duże, przekaz wyraźny, a Gus, mimo swoich wąskich zainteresowań, przez swą autentyczność jest naprawdę sympatyczny😉













To jest Gus

C.Chatterton

Mamania 2021

Wiek: 2+


czwartek, 24 czerwca 2021

Wszystkie kolory morza. J.Concejo, „M jak morze”

Intymna opowieść o morzu

Widoki na morze, plaża, fale, tysiąc razy każdy morze gdzieś widział, ale (na szczęście!) z bliska morze zawsze wygląda trochę inaczej. W książce J.Concejo znajdziemy trochę pocztówkowego morza, jednak to krótkie opowiadanie dotyczy bardziej osobistej relacji z morzem, które staje się czymś więcej niż miłym widokiem.

Tytułowy bohater M. (sądząc z wyglądu raczej małoletni) jest zły, zawiedziony, smutny. Nie wiadomo do końca dlaczego, ale właściwie nie jest to ważne. Przychodzi do morza jak do starego przyjaciela i pozwala szybować myślom. Co by było gdyby, dokąd płyną fale, czy daleko za morzem jest ktoś taki jak M…

„M jak morze” to chyba najbardziej „oczywista” i pocztówkowa książka Concejo z tych, które do tej pory oglądałam; wszystko jest dość jasne, morze takie jakie powinno być, w zasadzie nie ma zbliżeń twarzy, bo głównym bohaterem książki jest morze i myśli M., szybujące gdzieś za horyzont..

Morskie ilustracje Concejo są jednak jak zawsze charakterystyczne, a tym razem, z racji poruszanego tematu, w jakiś sposób kojące (tak jak patrzenie na morze..) Polecamy książkę wszystkim miłośnikom morza i tym, którzy za nim tęsknią.





















Inne książki z ilustracjami J.Concejo

- Książę w cukierni

- Czerwony Kapturek

- Zgubiona dusza

- Kiedy dojrzeją porzeczki

- Dzikie łabędzie

- Dym

- Pan Nikt

- Pan Wyrazisty



M jak morze

J.Concejo

Format 2021


poniedziałek, 21 czerwca 2021

„Gdzie jest noc”, A.Wolny-Hamkało, M.Ekier

Usłyszałam jakiś czas temu w radiu, że współcześnie od sztuki nie wymaga się piękna, ma ona być przede wszystkim zaangażowana – społecznie, ekologicznie, klimatycznie itp. Ten trend angażowania trwa już od kilku dekad, w zasadzie nawet i dłużej, pewnie jednak nigdy nie był on aż tak dominujący jak teraz. Sądzę jednak, że ludzie dalej szukają piękna i jeśli nie znajdą go w sztuce, pójdą szukać go gdzie indziej, w lesie, na łące itp.

Ten przydługi wstęp to rodzaj wyjaśnienia, dlaczego z czasem coraz bardziej doceniam sztukę Marii Ekier; jej prace to jak łyk świeżego powietrza w świecie sztuki, gdzie tego piękna jest coraz mniej. Bo ilustracje do „Gdzie jest noc” potrafią  uderzyć w czułe struny, nie szokując przy tym, ani nie bulwersując (tak jak generalnie jest najłatwiej). W zasadzie mogłyby funkcjonować niezależnie od, jak zawsze mocno nasyconego znaczeniami, tekstu A.Wolny-Hamkało.

A sama noc jest wdzięcznym tematem w literaturze, w zasadzie niewyczerpanym, ciągle uwspółcześnianym i także w tym wierszu autorki tropią ją w różnych miejscach – na strychu, w studni, na dniu, w schowku z bronią palną. W czerwcu nocy jest najmniej, warto więc jej poszukać, np. z tą książeczką;)

Książkę polecam wszystkim szukającym piękna i kochającym Noc.

A tu link do innych książek zilustrowanych przez Ekier (klik)














A oto jak Ekier kilkanaście lat temu zilustrowała wiersze J.Kulmowej. Te rymy nie są tak współczesne jak Wolny-Hamkało i nie zawierają tylu paradoksów, ale mają dużo uroku i spokojnego zadziwienia/zauroczenia światem.

Piękne i eleganckie wydanie, takie jak ilustracje Ekier.
















Gdzie jest noc

A.Wolny-Hamkało, M.Ekier

Hokus-Pokus 2019




Co się komu śni, a nawet i nie śni

J.Kulmowa, M.Ekier

Ezop 2006


środa, 16 czerwca 2021

A.Loth-Ignaciuk, B.Ignaciuk „Marek Kamiński. Jak zdobyć bieguny ziemi….w rok”

Lato w pełni, robi się coraz bardziej gorąco. Na ochłodę polecamy lekturę opowieści Agaty i Bartłomieja Ignaciuków o tym jak Marek Kamiński zdobywał bieguny Ziemi.

Książka „Marek Kamiński. Jak zdobyć bieguny ziemi….w rok” to nie jest opowieść fabularna z dialogami czy barwnymi opisami, lecz bardziej zarys podróży i problemów z jakimi podróżnicy musieli się zmierzyć podczas wyprawy, jak się do niej przygotowywali, jak spali, co jedli itp. Okazuje się, że już rok przed wyprawą zaczęli trenować kondycję, 2 lata zajęło im znalezienie sponsorów, ale najtrudniejszym i tak było wielotygodniowe dokuczliwe zimno (np.-54 st.C), skoki z kry na krę razem z saniami wyładowanymi bagażem, czy też po prostu uparta wiara w to, że osiągnięcie celu może się udać, mimo rozmaitych trudności. Autorzy książki dokładnie opisują, jaki ekwipunek wzięli ze sobą polarnicy, jaki strój, ile par rękawic, jakie jedzenie (suszoną żywność, batoniki), a i tak nie obyło się bez niespodzianek i konieczości improwizacji jak w przypadku rozwalającego się buta, pękającej od zimna narty czy też prostego faktu, że biegun magnetyczny nie znajduje się dokłądnie tam gdzie biegun geograficzny..

Lubię książki ilustrowane przez Ignaciuków,  zwłaszcza te podróżnicze jak „Doba na oceanie”. Bez patosu opisują oni codzienne zmagania podróżników, pokazując z jednej strony skalę trudności, ale też że nie ma sytuacji bez wyjścia. Największą zaletą książek są oczywiście ilustracje – niebanalne, świetnie portretujące przyrodę, trochę dramatyczne a zarazem pokazujące codzienność.

A M.Kamiński to z pewnością postać którą się można zainspirować. Na końcu książki znajdziemy szeroki spis wszystkich jego wypraw i przedsięwzięć. Mój 10-letni czytelnik książkę poleca😉



























Marek Kamiński. Jak zdobyć bieguny ziemi….w rok

A.Loth-Ignaciuk, B.Ignaciuk

Druganoga 2020

Wiek: 9+