piątek, 10 czerwca 2022

J.Murawski, M.Wolna „Paczłorkowcy”

Life goes on

Choć za paczłorkową rodziną zwykle kryje się jakiś dramat na wstępie (rozwód, śmierć rodzica), w książce „Paczłorkowcy” jesteśmy już po. Wszystko ustalone, rodzice rozeszli się już dawno, kłótni nie ma, sama proza – wczesnonastoletniego – życia.

Czytelnik razem z bohaterem przygląda się, jak mama przyprowadza do domu kolejnych Tomków i ze zmiennym szczęściem próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Chłopiec obserwuje dorosłych i zastanawia się, czego oni właściwie chcą, czego szukają, a także co mu się w nich podoba, a co nie.

Autor książki, J.Murawski zawarł w książce mnóstwo trafnych spostrzeżeń społecznych i obyczajowych, książkę czyta się szybko, nawet zbyt szybko, bo chciałoby się więcej. Nie ma zbędnych opisów, bohater relacjonuje swoje życie trochę jakby z dystansu. Jest obyczajowo i raczej zabawnie. Bo choć rozstania w rodzinie są trudne, z czasem przychodzi akceptacja i adaptacja do tego jak jest. Nie ma sensu rozdrapywać starych ran, jeśli się dobrze zabliźniły. Życie toczy się dalej, także w rodzinie paczłorkowej.

Czekam na następną książkę duetu Murawski+Wolna. Bardzo udana, nieprzegadana pozycja, dla nieco starszych dzieci lubiących książki obyczajowe i oczywiście tych żyjących w rodzinach paczłorkowych.

 













Paczłorkowcy

J.Murawski, W.Wolna

Wytwórnia 2021

Wiek: 10+

środa, 8 czerwca 2022

Rodzice się kłócą. Z.Stanecka „Basia i przyjaciele. Zuzia”

 Przyglądając się współczesnej literaturze dziecięcej, da się zauważyć, że bardzo mało jest książek dla mniejszych dzieci o kłótniach rodziców i rozwodach. Trochę to dziwne, bo przecież w dużych miastach już połowa związków się rozpada, i rzadko odbywa się to w mało bolesnej dla dziecka atmosferze. Mamy mnóstwo literatury o ekologii, feminizmie, tolerancji, ale o rozpadającej się rodzinie prawie nic.

Trochę o ten temat zahacza jedna z niedawno wydanych „Baś”  - „Zuzia”. Zuzia jest świadkiem kłótni rodziców, w pewnym momencie mama Zuzi oświadcza, że wyjeżdża i że nie wie kiedy wróci, a Zuzia nie może jechać z nią. Zuzia złości się na tatę (bo to pewnie jego wina), próbuje dzwonić do mamy, ale abonent niedostępny. Standard.

Potem wstaje nowy dzień w przedszkolu, a wiadomo, że po takim wieczorze w domu, nic nie będzie dobrze. I choć Wojtek w przedszkolu próbuje trochę rozładować napięcie, które kotłuje się w Zuzi, z tej wielkiej złości (i strachu!) Zuzia go bije.

W książce nie dzieje się już właściwie wiele więcej, choć może i jest na odwrót. Tata rozmawia z Zuzią, pociesza ją i pomaga w powrocie do przedszkola. Początkowa, bardzo uniwersalna kłótnia rodziców i awantura w przedszkolu to jednak dobre sytuacje otwarcia całej gamy emocji jakie czasem tkwią w dziecku. Lektura „Zuzi” może zadziałać trochę terapeutycznie; mały czytelnik słyszy, że nie tylko u niego w domu są kłótnie, potrafi wczuć się w Zuzię i jej trudne emocje. A rodzic dostaje małą wskazówkę, jak być z dzieckiem i mu towarzyszyć.

Może Wy znacie jakieś dobre (nieprzegadane) książki dla dzieci o rodzinnych kłótniach/rozwodach/samotnym rodzicielstwie? Ostatnio znajoma pytała mnie, czy coś polecam i niestety oprócz „Prezentu dla Cebulki” i dawno wyprzedanej „Wojny” nic nie przyszło mi do głowy.

O kłótni oczami dziecka pisze też D.Geisler „Przestańcie się kłócić!”. W przypadku rozwodu rodziców warto zajrzeć też do „Wojny” Gro Dahle, zaś rodzicom samotnie wychowującym dziecko polecam bardzo dobrze napisany „Prezent dla Cebulki”.



















Basia i przyjaciele. Zuzia

Z.Stancka, M.Oklejak

Egmont 2020

Wiek; 4+


poniedziałek, 6 czerwca 2022

„Wytrzyszczka” czyli czy Częstochowa często się chowa, a w Żabojadach jedzą żaby?

 Przemierzając Polskę wzdłuż i wszerz, można natknąć się na malownicze nazwy miejscowości, takie jak Turek, Wrzeszcz, Oś itp. Są na tyle malownicze i intrygujące, że aż chciałoby się wiedzieć, skąd pochodzą. Z pomocą służy książka M.Rusinka „Wytrzyszczka czyli tajemnice nazw miejscowości”. Dowiemy się z niej, skąd pochodzi nazwa bardzo popularna nazwa Wola, Krzywe Kolano czy Międzybrodzie. O ile część nazw wynika z położenia geograficznego (np. Ostrów), niektóre mogą mieć związek z wydarzeniami historycznymi (np.Niemce). Niestety nazwa miejscowości czasem powstawała tak dawno, że częściowo są to trudne do sprawdzenia legendy (np. Kraków). W książce znajdziemy sporo ciekawostek (skąd się wzięła nazwa Swornegacie, Tupadły albo dlaczego Nowe Miasto nad Pilicą wcale nie jest nowe), dowiemy się, która nazwa jest najdłuższa (Przedmieście Szczebrzeszyńskie), oraz z jaką miejscowością obcokrajowiec z pewnością miałby problem z wymówieniem (Jazgarzewszczyzna, Strwiążyczek, Poźrzadło, Zaździebulichy itp.)

Chciałoby się, żeby książka była dłuższa i bardziej rozbudowana, ale dzięki świetnym ilustracjom J.Rusinek z pewnością jest nieprzegadana, w sam raz dla 6-8 latka ciekawego świata.

 


























Wytrzyszczka

M.Rusinek, J.Rusinek

Znak 2021

Wiek: 6+

niedziela, 5 czerwca 2022

M. I.Black, D.Ridpath Ohi „Nudzę się”, „Smutno mi"

Nasza Księgarnia wydała ostatnio dobrą i na razie krótką serię o dziecięcych emocjach. Póki co ukazały się części "Nudzę się" i "Smutno mi".

Nudzę się

Każde dziecko się czasem nudzi i nie wiadomo, czy jest to bardziej męczące dla dziecka, czy dla rodzica. W książce dziewczynka się nudzi, ale do czasu, dopóki nie próbuje udowodnić ziemniakowi co potrafi zrobić. Ziemniak jest jednak oporny na wszelkie pomysły (jak to zwykle dzieci w przypadku dorosłych).

Nuda jest po prostu wpisana w życie, a odpierający wszelkie pomysły książkowy ziemniak – bardzo zabawny😉

















Smutno mi

Flaming jest boleśnie smutny. Nic na ten smutek nie pomaga, a co gorsza jest mu wstyd (czy da się  lubić smutnych?) Na szczęście przyjaciele wiedzą, że każdy ma lepszy i gorszy dzień!

 















Więcej książek o (nie tylko) dziecięcych emocjach TU


Nudzę się

M. I.Black, D.Ridpath Ohi

Nasza Księgarnia 2022

Wiek: 3+

środa, 1 czerwca 2022

E.Janikovszky, L.Reber „Gdybym był dorosły”

Z punktu widzenia dziecka, dorosłość to morze możliwości. Bo gdy jest się dorosłym to przecież WRESZCIE można:

 - do woli huśtać na krześle,

-  jeść czekoladę przed obiadem,

-  obgryzać paznokcie,

-  grać w piłkę w domu itd.

Wyobraźnia autorki jest tutaj nieograniczona, a co najważniejsze, wszystkie zachcianki brzmią bardzo realistycznie. Choć świat przedstawiony w „Gdybym był dorosły” jest trochę retro (żadnych elektronicznych gadżetów), atmosfera luzu, wolności i fantazji mocno przebrzmiewa z każdej strony.

Wesoła jest ta książka, a przy tym prawdziwa, bo przecież z jakiegoś powodu dorośli nie jedzą lodów od rana do wieczora, nie siedzą na konsoli 24h na dobę itd. Pytanie, dlaczego?






















 

Gdybym był dorosły

E.Janikovszky, L.Reber

Nasza Księgarnia 2015

Wiek: 4+

wtorek, 31 maja 2022

J.L.McCann „Scooby-Doo. Tajemnicza Spółka”

 Jak się można domyśleć po okładce i tytule, w tym poście nie będzie o literaturze Ambitnej i Wyższego Lotu. Ale jutro Dzień Dziecka, czyli dzień waty cukrowej, żelków i lizaków, a więc i literatury w bardzo dziecięcym guście.

„Tajemnicza spółka” to zresztą także dobry pomysł na atrakcyjny książkowy prezent jak i książka-ostatnia-deska-ratunku, gdy dziecię na widok większości książek się jeży i ucieka. Po tego typu książki dziecięce ręce zwykle wyciągają się same, bez specjalnego namawiania. Głównym atutem książki, z dziecięcego punktu widzenia, to oczywiście masa potworów, którymi za każdym razem okazują się być przestępcy w przebraniu. 

Swoją drogą „Tajemnicza spółka” to też trochę symbol często rozbieżnych gustów czytelniczych rodziców i dzieci. Pewnie najlepiej czytać trochę jednego i drugiego. Wtedy dzieci wiedzą, że nawet jak zetkną się z nudną książką (np. szkolną lekturą), to oprócz tego istnieją też książki całkiem inne.













Tajemnicza Spółka

J.L.McCann

Siedmioróg 2021

Wiek: 4+

poniedziałek, 30 maja 2022

Co jest, a co mogłoby być. P.Lindenbaum “Sonia śpi gdzie indziej”

W książkach dla dzieci chyba nikt tak trafnie jak P.Lindenbaum nie pokazuje jak wielkie znaczenie w zachowaniu dzieci mają ich wyobraźnia i uczucia. W swoich książkach autorka koncentruje się nie tyle na tym co jest, ale co mogłoby być (i nie jest to wcale aż tak bardzo oderwane od rzeczywistości). Dzięki temu w krótkich opowiadaniach Lindenbaum dzieci mają szansę zobaczyć swoje marzenia, fantazje i obawy. W tym zawiera się też klucz do rozumienia książek Lindenbaum, gdzie nie wszystko należy brać dosłownie (dzieci zresztą zwykle nie mają z tym zwykle problemu, a raczej dorośli).

W części „Sonia śpi gdzie indziej” kilkuletnia Sonia wybiera się na nocowanie do swojej koleżanki Celestyny. Bardzo cieszy się na tą wizytę, jednak w praktyce wszystko okazuje się trochę inne niż przypuszczała...

















Na dzieciach robi też wrażenie część „Nusia się chowa”. Nusia idzie z wizytą do koleżanki, której młodszym rodzeństwem opiekuje się niania. Nusia też chce się z nimi bawić, ale niestety nie wszystko idzie po jej myśli. Nusi jest smutno i źle, chce uciec i zamknąć się w najciemniejszym kącie szafy..


















Książki P.Lindenbaum są niezwykłe; wszystko zaczyna się niby zwyczajnie, z czasem jednak dzieją się rzeczy coraz bardziej fantastyczne. I nie jest to fantastyka na zasadzie (trochę sztucznych) wróżek czy potworów, lecz jest to świat wyobrażony przez dzieci, gdzie do głosu dochodzą przede wszystkim ich emocje i fantazje.

Osobiście kocham kolory u Lindenbaum; jest ich mnóstwo, są odważne i świetnie korelują z uczuciami głównego bohatera. Pod tym względem ciekawa jest też część „Filip i mama która zapomniała”. Mama Filipa codziennie się spieszy do pracy, ale pewnego dnia wstaje jakaś inna, nie wie jak się robi śniadanie, chce ciągle spać bo i cóż, owego ranka po prostu zamieniła się w smoka. Lindenbaum nie podaje jasnych wyjaśnień i odpowiedzi, możliwe że mama Filipa po prostu zachorowała i nie jest w stanie być taką mamą jak zwykle..

 


















Inne książki Lindenbaum to „Doris ma dość” i "Nusia i wilki"


Sonia śpi gdzie indziej

P.Lindenbaum

Zakamarki 2013 

Wiek: 4+