poniedziałek, 9 marca 2020

Dziewczynki mogą wszystko i chłopcy też


Choć moja 5-latka uparcie wybiera do czytania książki lukrowano-różowe, gdzie przynajmniej jedna dama dumnie kroczy w falbanach, jednak są też książki, które zachęcają dziewczynki do bardziej urozmaiconych zainteresowań. Choć na przedszkolnych balach wśród dziewczynek najczęściej szerzy się róż, dziewczynki doczekały się też książek, gdzie główna bohaterka marzy o kosmicznych lotach (bardzo dobrze zilustrowana „Ziemia do Jadzi”), lub jest bardziej wojownicza i rycerska niż niejeden kawaler ( Claudette ze świetnie narysowanego komiksu „Strzeżcie się olbrzymy!”)




























Z pewnością pojawiające się ostatnio na rynku tytuły takie jak „Dziewczynki mogą wszystko” czy „Dziewczynki latają wysoko” to odzew na lata zaniedbań, gdy dziewczynki mogły się widzieć w przyszłości tylko w roli żony, matki, ewentualnie sekretarki czy tancerki, jednak trochę żal, że współcześnie nikt nie pisze, że bycie matką też jest fajne. Obawiam się też, że przy bardzo przebojowych dziewczynkach dzisiejsi chłopcy nie zdążą się dowiedzieć, że również mogą wszystko. Z punktu widzenia matki chłopców, trochę brakuje mi też we współczesnej literaturze dla dzieci takiej bardziej aktualnej odsłony Tomka Wilmowskiego. Ale może z czasem coś takiego się pojawi.




































Ziemia do Jadzi
M.Blaźniak, P.Liput
Mamania 2019
Wiek: 2+



Strzeżcie się, olbrzymy!
R.Rosado, J.Aguirre
Jaguar 2019
Wie: 5+



Dziewczynki mogą wszystko
C.Hart, A.Pye
Amber 2019
Wiek: 3+



Dziewczynki latają wysoko
R.Diaz Reguera
Debit 2018
Wiek: 4+

środa, 4 marca 2020

J.Kończak, K.Matyjaszkowicz „Kobiety. Badaczki, czempionki, awanturnice”

W książce „Kobiety. Badaczki, czempionki, awanturnice” najbardziej zachwycają ilustracje K.Matyjaszkowicz – nieinfantylne, z klimatem, pełne głębi. Kobiety przedstawione w książce nie pozują jak modelki, mają zmarszczki, a ich oczy patrzą uważnie na widza. W spisie treści dużo obcych nazwisk – oczywiście nie zabrakło sztandarowej M.Curie-Skłodowskiej, Fridy czy Coco Chanel, jednak wiele postaci jest też całkiem mało znanych – Katerina Mataira (działaczka maoryska), Gertrude Bell (podróżniczka), Corazon Aquino (prezydentka) itd.

W sposób widoczny koncepcja tej książki opiera się na znanych i popularnych produkcjach książkowych takich jak „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek” (bunt ok, byle w słusznym celu), czy „Opowieści dla dzieci, które chcą być wyjątkowe”. Jakkolwiek sama lubię opowieści biograficzne, to jednak formuła przyjęta w tych książkach, nie aż tak bardzo różniąca się od biograficznej notki w encyklopedii, to moim zdaniem trochę za mało. Żeby rzeczywiście przybliżyć dziecku dokładny kontekst w którym ktoś żył, a nie wycinać co bardziej istotne elementy z życiorysu, potrzeba jednak całej książki. Mam wrażenie, że po lekturze takich książek w głowie zostają jakieś strzępki informacji o danej osobie, które w dodatku dość szybko zaczynają się mieszać z opowieścią o kimś innym. Oczywiście tego typu książki to trochę poradniki motywacyjne w amerykańskim stylu, i głównie chodzi o to, by zainspirować i zaintrygować, a więcej informacji trzeba już szukać gdzie indziej.

Dobrze, że z książki „Kobiety…” można dowiedzieć się o istnieniu wielu niezwykłych kobiet (astrofizyczce – Jocelyn Bell Burnell, raperce – Sonita Alizadeh, programistce – Grace Hopper itp.), jednak na polskim gruncie wciąż są to postaci bardzo egzotyczne i obce. Większe wrażenie na czytelniku zostawiają dobrze napisane biograficzne historie, jakie dla dzieci pisze np. Anna Czerwińska-Rydel (autorka opowieści min. o Wandzie Rutkiewicz).

















„Kobiety. Badaczki, czempionki, awanturnice”
J.Kończak, K.Matyjaszkowicz
Nasza Księgarnia 2019

Wiek: 8+

wtorek, 3 marca 2020

T.Żarnecki, G.Kulik „Chore historie”

Podczas gdy media od kilku miesięcy drążą temat korona-wirusa, dobrze jest spojrzeć na temat epidemii też z szerszej perspektywy. Europę jak też i inne kontynenty często nękały w przeszłości różne zakaźne choroby, a wiele z nich przez wieki było nieuleczalnych. Choć wydawało się, że od tamtego okresu oddzieliliśmy się solidną granicą dzięki wynalezieniu szczepionek i antybiotyków, jednak…. ludzie nie żyją wiecznie, a świat wirusów i bakterii nie pozostaje wcale w tyle za nami. O tym z jakimi wirusami i bakteriami musieli walczyć nasi przodkowie można przeczytać w książce T.Żarneckiego i G.Kulik „Chore historie”. W sposób zwięzły i ciekawy autorzy przedstawili większość chorób z którymi ludzkość zmagała się w przeszłości (a z niektórymi zmaga się wciąż) jak np. dżuma, trąd, malaria, ebola, ospa itd. Dowiemy się o rozmaitych sposobach walki z tymi chorobami (cóż, nie zawsze skutecznymi), w jaki sposób się rozprzestrzeniają, jak udało się je wyeliminować. Okazuje się, że historia chorób to (niestety) kawał historii ludzkości.




















Dość szczególne w swej estetyce, i nie do pomylenia z żadnymi innymi, ilustracje Żarneckiego i Kulik można znaleźć też w innej książce dla dzieci – dwustronnej „Niezłe ziółko/Głośne zniknięcie”. Obie historie oparte są na opowieściach detektywistycznych – czym się zajmuje podejrzany sąsiad/gdzie zniknął słynny kompozytor? Rozwiązania historii okazują się bardzo naukowe – dowiemy się, które pospolicie znane rośliny są trujące/co to jest pięciolinia i klucze muzyczne.




















Natknęłam się na jeszcze jedną książkę stworzoną przez duet Żarnecki i Kulik – album „Fontanny i muszle. Przewodnik po wrocławskich szaletach”. Temat szaletów brzmi oczywiście mało wzniośle i poważnie, jednak jest to wciąż stały element miejskiej architektury. Trzeba też przyznać, że wiele z wrocławskich szaletów prezentuje się całkiem okazale – zwłaszcza małe ceglane domki sprzed ponad 100 lat, zaprojektowane w większości przez architekta Karla Klimma. Dużego kolorytu książce nadają krótkie, czasem absurdalne, dialogi jakie autorzy przeprowadzili ze stróżami szaletów. Tworzą one szczególny kontrast z nieco poetyckimi opisami ciekawostek w okolicy, autorstwa K.Góry. Mapkę tych ciekawostek znajdziemy wewnątrz okładki książki; autorzy zwrócili w niej uwagę na nietypowe detale architektoniczne, podwórka, graffiti itp. Interesująca jest taka subiektywna mapa miejskich ciekawostek, mocno alternatywna w stosunku do utartego turystycznego szlaku po Rynku i okolicach. Myślę, że każdy mógłby sobie stworzyć taką prywatną mapę miasta, na użytek swój i odwiedzających miasto znajomych. Mapka z "Fontann i szaletów" może służyć za świetną do tego inspirację. 

























Chore historie
T.Żarnecki, G.Kulik
Kocur Bury 2017
Wiek: 11+


Niezłe ziółko/Głośne zniknięcie
T.Żarnecki, G.Kulik
Kocur Bury 2016
Wiek: 8+


Fontanny i muszle. Przewodnik po wrocławskich szaletach
T. Żarnecki, G.Kulik, K.Góra

Libron 2016













poniedziałek, 2 marca 2020

H.Druvert, „Narodziny”


„Narodziny” to przydatna książka dla dziecka spodziewającego się rodzeństwa i w ogóle dla każdego zainteresowanego tematem. Choć postęp medycyny zaszedł już daleko, poczęcie, ciąża i narodziny dziecka to wciąż temat pełen tajemnicy – także dla przyszłych mam. Książka H.Druvert pomaga sobie wyobrazić, jak wygląda dziecko w poszczególnym miesiącu życia, kiedy zaczyna słyszeć dźwięki z zewnątrz, co dokładnie widzi tuż po urodzeniu, itp. Niezwykłość tematu dodatkowo podkreślają umieszczone gdzieniegdzie misternie wycięte ażurowe ilustracje (młodszym dzieciom lepiej asystować w oglądaniu książki). W "Narodzinach" nie brak też wiedzy fachowej – starsze (raczej szkolne) dzieci mogą dowiedzieć się jak wyglądają geny i chromosomy, jak się dzieli komórka, czy też na czym polega zapłodnienie in vitro.






















Narodziny
H.Druvert
Mamania 2019
Wiek: 3+

środa, 26 lutego 2020

"Wszyscy jedzą naleśniki" wyd. Druganoga

Koniec karnawału to okres, kiedy w wielu krajach Europy namiętnie smaży się naleśniki. Dobry naleśnik to jednak potrawa, którą można jeść przez cały rok. Dobrze jest nauczyć się robić smaczne naleśniki i znaleźć najlepszy przepis dla siebie. Choć podstawowy naleśnikowy skład jest dość prosty, każdy kto robi naleśniki wie, że czasem ciasto wyjdzie nie takie, z niewiadomych powodów zacznie przywierać do patelni, a tu rodzina czeka głodna przy stole..
Książka "Wszyscy jedzą naleśniki" to dobry zbiór inspiracji jak naleśnika przyrządzić i z czym go zjeść. Znajdziemy tu przepisy na naleśniki greckie, islandzkie, holenderskie, a także nieco bardziej egzotyczne indyjskie i indonezyjskie. Jak świat długi i szeroki naleśniki mają duże wzięcie, choć np.fasolowe naleśniki indyjskie smakowo i wyglądem znacznie się różnią od tradycyjnych polskich z serem i dżemem.Większość przepisów w książce opiera się na znanej nam bazie, czyli mieszaninie mąki pszennej, jajek, cukru i mleka, jednak chcący trochę poeksperymentowac mogą też zrobić włoskie naleśniki zapiekane ze szpinakiem, na wzór francuski zastąpić mąkę pszenną gryczaną lub przyrządzić rosyjskie bliny z wędzonym łososiem. Naleśnik niejedno ma imię, choć jeśli chodzi o dzieci ....cóż, największe wzięcie i tak mają zwykle naleśniki z nutellą. Zabawne ilustracje A.Loth-Ignaciuk mogą jednak zachęcić do lektury (i przede wszystkim wypróbowania przepisów) wszystkich początkujących małych kucharzy;)
















Wszyscy jedzą naleśniki
A.Loth-Ignaciuk, R.Bisek-Szladowska
Druganoga 2019
Wiek: 9+

wtorek, 25 lutego 2020

E.Eland, „Kiedy nadchodzi smutek”


Choć smutek jest trochę podejrzany i raczej mało lubiany, egalitarnie spotyka on wszystkich, nawet tych najszerzej uśmiechniętych. Wydaje się, że najlepiej go zepchnąć, zagłuszyć (po co nam on, skoro pogarsza samopoczucie), jednak – zepchnięty – z całą pewnością kiedyś wróci znów.
Smutek dopada także najmłodszych i Eva Eland w książce „Kiedy nadchodzi smutek” pomaga im go oswoić. Wyjaśnia, że chowanie smutku niczego nie da, lepiej z nim pobyć, przyjrzeć się mu i z nim porozmawiać. Czasem smutek może mieć coś bardzo ważnego do powiedzenia. Taki oswojony i polubiony smutek prawdopodobnie po kilku dniach sam odejdzie – gdy już zostanie wysłuchany i przytulony.
Warto przeczytać książkę Eland dzieciom – zwłaszcza tym smutnym.

O tym, jak ważne jest spotkanie ze swoim smutkiem, opowiada też świetny film dla dzieci sprzed kilku lat „W głowie się nie mieści”. Kto nie widział, niech koniecznie nadrobi zaległości.


















Kiedy nadchodzi smutek
E.Eland
Mamania 2019
Wiek: 3+


poniedziałek, 24 lutego 2020

Aj Dungo, „Fale”

Narracja bardzo osobistych „Fal” Aj Dungo  prowadzona jest na dwóch poziomach; jeden to historia windsurfingu (kadry w kolorze ciepłego, jasnego brązu), drugi to opowieść o miłości do dziewczyny, która umiera na raka (wszystko w kolorze morskiej zieleni). Oba te wątki to jedne z najważniejszych spraw w życiu amerykańskiego ilustratora Aj Dungo. Dzięki opowieści o pierwszych surferach, ich miłości do fal i zmaganiu się z trudnościami, smutna historia walki z rakiem staje się trochę inna. Pełen radości życia surfing działa terapeutycznie i powoduje, że ogromny ból daje się unieść..
„Fale” Aj Dungo to komiks dla młodzieży i dorosłych. Może pomóc tym, którzy zmagają się z chorobą bliskich, ale przede wszystkim pokazuje, jak bardzo ważna w życiu jest pasja i jak terapeutyczny kontakt z przyrodą. Ilustracje są oszczędne, dialogi minimalne, a historia surfingu i opowieść o chorobie w pewnym momencie spotykają się.


















Fale
Aj Dungo
Marginesy 2019
Wiek: 12+